×

Wręczył nauczycielce prezent, który został wyśmiany przez uczniów, a kobietę doprowadził do łez…

Nauczycielka Jean Thompson stała przed swoją 5 klasą i patrzyła na nich czule. Powiedziała, że będzie lubić ich tak samo i nikogo nie chce faworyzować. Jednak sama wiedziała, że to nie jest prawda, ponieważ w trzeciej ławce siedział Tedyy Stoddard, którego kobieta już zdążyła ocenić. Wyjątkowo go nie lubiła. Mało tego, inni uczniowie także za nim nie przepadali. Zawsze stał z boku, był niemiły i nie potrafił integrować się z kolegami. Był ponury i nie reagował na uśmiech. Niezbyt dobrze się uczył, co jeszcze bardziej denerwowało nauczycielkę. Choć sama nie powinna się do tego przyznawać, w głębi serca miała satysfakcję z tego, że wystawia mu negatywną ocenę.

Filo-files

Kolejne dni mijały szybko. Jean musiała zapoznać się z kartoteką uczniów i dowiedzieć się nieco więcej o każdym z nich. Oczywiście dotarła także do ucznia, którego nie darzyła sympatią.

Klasa 1

Teddy jest cudownym i radosnym dzieckiem. Zaraża wszystkich swoim śmiechem. Starannie odrabia prace domowe i jest dobrze wychowany. Praca z nim to sama przyjemność.

Klasa 2

Teddy jest pilnym uczniem. Jest lubiany przez kolegów z klasy. Niestety chodzi bardzo zmartwiony, ponieważ jego mama jest śmiertelnie chora i chłopiec widzi, jak cierpi.

Klasa 3

Teddy nadal ciężko pracuje, ale śmierć ukochanej mamy jest dla niego ogromnym ciosem. Ojciec nie interesuje się szczególnie malcem, a jego sytuacja rodzinna jest naprawdę ciężka.

Klasa 4

Teddy jest wycofany i nie wykazuje większego zainteresowania w szkole. Czasem śpi na lekcjach, spóźnia się i nie uczy się tak, jak kiedyś.

Lupin Hill Water Balloon Toss

Jean nie mogła sobie wybaczyć, że oceniła kogoś zupełnie niewinnego. Nie powinna w ogóle w ten sposób podchodzić do chłopca. Już znała jego sytuację i dzięki temu mogła odpowiednio reagować.

Mijały miesiące i nadszedł czas Bożego Narodzenia. Uczniowie przynieśli nauczycielce ładnie zapakowane prezenty. Wśród nich znalazł się także ten od Teddy’ego. Niezdarnie zawinął go w szary papier. W środku znalazła się plastikowa bransoletka i buteleczka perfum wypełniona tylko w połowie. Dzieci zaczęły się śmiać, co zasmuciło chłopca. Jean zagryzła zęby, żeby na nich zbytnio nie krzyknąć i psikając się perfumami, zaczęła podziwiać ich zapach. Po lekcjach Teddy podszedł do jej biurka i powiedział: Pani Thompson, dziś pani pachnie jak moja mama.

Po tej sytuacji siedziała jeszcze przez godzinę w klasie i płakała. Przyrzekła sobie wówczas, że bardziej zacznie skupiać się na charakterze dzieci i na tym, aby były dobrymi ludźmi. Intensywnie zaczęła także pracować nad Teddym. Chciała, aby na nowo uwierzył w sobie możliwości. Z biegiem tygodni rozkwitał i na koniec roku był jednym z najlepszych uczniów w klasie.

Rok później Jean znalazła pod drzwiami liścik. Nadawcą był Teddy. Napisał, jak bardzo docenia to, co dla niego zrobiła pani Thompson i jest dla niego najlepszym nauczycielem na świecie. Wyznał, że dzięki jej sercu i dobroci na nowo się otworzył.

Sześć lat później na wycieraczce Jean znalazła kolejną notatkę. Także od Teddy’ego. Pisał, że skończył liceum jako trzeci najlepszy uczeń w klasie. I nadal pani Thompson jest najlepszym nauczycielem.

Po kolejnych czterech latach znów otrzymała wiadomość, w której Teddy pisze, że czasem ma ciężkie chwile, ale udało mu się zostać najlepszym uczniem w college’u. Zapewnił także na koniec, że Jean wciąż jest jego najlepszym nauczycielem.

05152014- RFK School Student Art Exhibit opening

Po czterech kolejnych latach znów pojawił się list. Tym razem Tedd wyznał, że udało mu się skończyć studia, choć przyznał, że nie było to łatwe zadanie. Zapewnił po raz kolejny, kto jest jego ulubionym nauczycielem, a na końcu podpisał się: dr Theodore F. Stoddard.

Ale historia nie kończy się w tym miejscu. Pojawił się jeszcze jeden list. Tym razem Teddy napisał, że poznał dziewczynę i chce ją poślubić. Wspomniał także o śmierci ojca, która miała miejsce jakiś czas temu. Na koniec zapytał Jean, czy zrobiłaby mu przyjemność i usiadła przy stole na ślubie na miejscu mamy. Oczywiście kobieta zgodziła się. Na uroczystość założyła plastikową bransoletkę, którą dostała kilkanaście lat temu, a szyję spryskała perfumami, których używała mama Teddy’ego…

No compromising

Jak niewiele czasem trzeba, aby dać komuś nadzieję i uwierzyć w czyjeś możliwości. Ile może zmienić zwyczajny, ludzki gest i chęć pomocy. Wzruszająca historia, która powinna być zawsze w naszej głowie, gdy przyjdzie nam zbyt pośpiesznie kogoś ocenić i wydać wyrok…

Może Cię zainteresować

zamknij