×

15 najczęściej popełnianych błędów w internecie przez Polaków w 2020

Najczęstsze błędy językowe w internecie. Warto wiedzieć, które słowa sprawiają Polakom największą trudność, aby samemu nie powielać rażących pomyłek. Z okazji obchodzonego 21 lutego Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego, powstał specjalny raport zawierający listę ortograficznych grzechów polskiego społeczeństwa.

Historyczne „byki”

Istnieją błędy językowe, które już niejako przeszły do historii. Bez wątpienia należy do nich pamiętny wpis Bronisława Komorowskiego, który w księdze kondolencyjnej wystawionej w ambasadzie Japonii w związku z katastrofą elektrowni atomowej Fukushima w 2011 roku napisał:

Jednoczymy się w imieniu całej Polski z narodem Japonii w bulu i w nadzieji na pokonanie skutków katastrofy.

Fakt, że nawet politycy popełniają tak szokujące błędy językowe, pozwala sądzić, że Polacy za mało uwagi poświęcają pisaniu poprawnych tekstów. Stworzony przez markę nadwyraz.com raport zawiera listę 100 najczęściej popełnianych błędów w Internecie w 2020 roku. Na czele pomyłek Polaków niezmiennie plasują się: „napewno” oraz „wogóle/wogule”. W ciągu ostatniego roku specjaliści przeanalizowali w polskojęzycznym internecie aż 159 błędów. Łączna liczba zauważonych pomyłek wyniosła 5 192 736. Statystyki pokazują, że błąd językowy pojawia się średnio w internecie co 6 sekund.

Najczęstsze błędy językowe w internecie

15 najczęstszych błędów Polaków o dziwo dotyczy słów, które są używane w prostych, codziennych wypowiedziach. Pomimo ich ciągłego używania, ludzie wciąż się mylą.

  • „napewno”,
  •  „wogóle/wogule”,
  • „na prawdę”,
  • „narazie”,
  • „dzień dzisiejszy”,
  • „po za tym/pozatym”,
  •  „na codzień”,
  • „nacodzień”,
  • „orginlany”,
  • „muj”,
  • „wziąść”,
  •  „conajmniej”,
  • „niewiem”,
  • „z przed/zprzed”,
  • „jusz”,
  • „złodzieji”.

Na domiar złego, specjaliści zauważyli, że z roku na rok wiedza Polaków na temat ortografii wcale nie ulega poprawie. Aż 13 z 15 błędów powtórzyło się z zeszłorocznego zestawienia. W 2020 roku „orginalny” oraz „złodzieji” zajęły miejsca „apropo/a propo” oraz „na przeciwko/naprzeciw” z roku 2019. Największymi źródłami błędów w polskim internecie są Facebook (31,5 proc.), Twitter (26 proc.) oraz YouTube (16 proc.). Kolejne miejsca zajęły portale, fora dyskusyjne, Instagram, recenzje, Wykop i blogi.

Brak poprawy

W podsumowaniu raportu eksperci uznali, że to „zatrważające”, że świadomość internautów na temat poprawnej polszczyzny wcale się nie polepsza.

Raport wykazał, że liczba popełnianych błędów systematycznie rośnie, zaś te, które znalazły się w czołówce zeszłorocznego rankingu, wcale nie zanikły. Co to oznacza? Błędy te przywarły do codziennego języka, są popełniane powszechnie i w sposób zautomatyzowany.

Specjaliści uważają, że walkę z błędami należy rozpocząć właśnie w miejscu, w którym są popełniane.

Paradoksalnie warto wykorzystać to medium do działań popularyzujących poprawną polszczyznę, w myśl powiedzenia 'czym się strułeś, tym się lecz'.

Należy rozpocząć internetowe kampanie informacyjne, które sprawią, że ludzie zauważą, że popełniają błędy.

Covidowa nowomowa

Autorzy zaznaczyli w raporcie, że nie bez wpływu na stan języka polskiego jest trwająca pandemia. Ich zdaniem zamknięcie w domach, którego doświadczyliśmy w 2020 roku i nadal doświadczamy powoduje, że nasze umiejętności językowe ulegają pogorszeniu. Co więcej, do języka polskiego wkradają się niezwykle szkodliwe, „covidowe” neologizmy. Eksperci wyodrębnili około 15 słów, które przyczyniły się do powstania tzw. koronamowy. Przeważająca większość z nich obejmuje pogardliwe określenia kierowane pod adresem osób nastawionych sceptycznie do epidemii koronawirusa. Słowa takie jak: „antymaseczkowcy”, „koronasceptycy”, „koronaparty”, „covidek”, „koronaświrus”, „plandemia” czy „covidiota” zadomowiły się już w naszej rzeczywistości na dobre.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Fotografie: Pixabay, Twitter, popularne.pl

Może Cię zainteresować

zamknij