×

Miała wrażenie, że były facet ją prześladuje. W aucie znaleziono rzecz, która nie należała do niej

Pewna Kobieta z Waszyngtonu zauważyła, że wszędzie gdzie się tylko uda, spotyka swojego byłego partnera. W końcu postanowiła zgłosić sprawę na policję. Prawda okazała się szokująca…

Gdzie ona, tam on

Meg już któryś raz natknęła się na swojego byłego chłopaka, gdy tylko opuściła dom. Sytuacja ją niepokoiła, ponieważ mężczyzna kilkukrotnie ją już atakował i miał zakaz zbliżania się. Postanowiła, że tym razem wezwie policję.

Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce, mężczyzna natychmiast zniknął. Kobieta wyznała oficerom, że podejrzewa, iż jej były partner śledzi ją dzięki telefonowi komórkowemu. Po sprawdzeniu aparatu okazało się jednak, że nic na to nie wskazuje. Mężczyźnie po raz kolejny śledzenie 37-latki uszło na sucho.

Ktoś ją naprowadził

Kolejnego dnia kobieta wybrała się na zakupy. Po chwili w sklepie dostrzegła swojego byłego. Meg przestraszyła się jeszcze bardziej i po raz kolejny wezwała policję. Tym razem mężczyznę zabrano na przesłuchanie. W całą sprawę wmieszał się pracownik sklepu, który uświadomił kobiecie, że mężczyzna mógł zainstalować jej jakiś czujnik w samochodzie. Tym razem był to strzał w dziesiątkę.

Znaleźli nadajnik

Meg zabrała auto do salonu samochodowego. Na miejscu pracownicy znaleźli urządzenie GPS. Było umieszczone w wodoszczelnej obudowie pod podwoziem. Natychmiast wezwano policję i funkcjonariusze zabezpieczyli ślady.

Tym razem mężczyzna nie mógł już upierać się przy swojej wersji wydarzeń, że każde ich spotkanie było wyłącznie zbiegiem okoliczności. Początkowo twierdził, że Meg próbuje go wrobić, ostatecznie jednak przyznał się do winy. Oskarżono go po raz kolejny o prześladowanie oraz o złamanie zakazu.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy

Może Cię zainteresować

zamknij