in

Nieznajomy śledził nocą piękną kobietę. Była przerażona

Prawdopodobnie nocne wracanie do domu dla mężczyzny nie jest niczym nadzwyczajnym. Jednak inaczej wygląda taka sytuacja w przypadku kobiet. Wiele z nich odczuwa niepokój i to nie dlatego, że było wcześniej ofiarą jakiegoś przestępstwa, czy było świadkiem jakiejś niemiłej sytuacji, która wydarzyła się na ulicy. Wystarczy przeczytać, czy obejrzeć wiadomości. Historii o zaginięciach, morderstwach czy gwałtach jest tysiące…

Nocny powrót do domu

Zdarzenie, które spotkało pewną nieznajomą jest jednak nieco inne. Co ciekawe, to nie ona opisała sytuację w jakiej się znalazła, ale mężczyzna, który ją śledził nocą!

Nieznajomy śledził nocą piękną kobietę. Była przerażonaUdostępnij

Zaskakująca historia

Mężczyzna ten umieścił szczegółowy wpis na forum Reddit. Opisał całą sytuację i wyjawił, dlaczego zdecydował się na coś takiego.

Swój post zaczął od słów:

Do dziewczyny, którą śledziłem przez cztery ulice aż do jej samochodu

Szybko zorientowała się, że ktoś za nią podąża

Mężczyzna napisał, że szli w przeciwnych kierunkach, a kobieta tylko przelotnie na niego spojrzała. Po zaledwie kilku sekundach zawrócił i zaczął iść za nią.

Zauważyłem moment, w którym zdałaś sobie z tego sprawę, bo przyspieszyłaś kroku, zacieśniłaś ramiona i wyjęłaś telefon. To mnie nie zatrzymało, utrzymywałem za tobą ten sam dystans (szedłem jakieś 15 metrów za tobą) i udawałem, że rozmawiam przez telefon. Parę razy myślałem o tym, żeby podejść do ciebie i się przedstawić, zagadać do ciebie, ale ostatecznie tego nie zrobiłem, a ty szłaś dalej, od czasu do czas zerkając na mnie przez ramię żeby zobaczyć, gdzie jestem. Z twojego zachowania, gdy doszłaś do skrzyżowania ze ślepą uliczką tuż obok drogi szybkiego ruchu, gdzie zaparkowałaś samochód (ja też tam zaparkowałem) wywnioskowałem, że gdybyś miała płaskie buty pewnie zaczęłabyś biec, ale miałaś szpilki, więc utrzymałaś to samo tempo. Zatrzymałem się przy swoim samochodzie, twój był zaparkowany nieco dalej. Znów sięgnąłem po telefon. Zauważyłem, że gdy przejeżdżałaś koło mnie, robiłaś mi zdjęcia albo kręciłaś filmik

Nieznajomy śledził nocą piękną kobietę. Była przerażonaUdostępnij

Na innych nie zwróciła uwagi

Jak relacjonuje dalej nieznajomy mężczyzna, kobieta nie zauważyła dwóch innych osób po drugiej stronie ulicy, którzy zaczęli iść za nią jeszcze wcześniej. Byli pijani albo pod wpływem narkotyków i pokazywali sobie ją nawzajem. Później czaili się na kobietę w ślepej uliczce.

Autor wpisu wyjaśnił:

Nie widziałaś, co działo się przez następne 10 minut, kiedy czekałem w swoim samochodzie na policję, którą wezwałem, gdy wsiadałaś do auta. Ominęło cię 15 minut mojego przesłuchania, podczas którego pokazywałem policjantom zdjęcia, które zrobiłem tym mężczyznom, gdy za tobą szedłem

Nie chciał, aby coś podobnego spotkało jego najbliższych

Mężczyźnie, który śledził nieznajomą jest przykro, że ją wystraszył. Jak przyznaje, sam też się bał. Nie uważa się za bohatera. Twierdzi nawet, że „jego instynkt krzyczał, żeby stamtąd uciekał”.

Ale ty mogłaś być na miejscu mojej żony (parkuje w tej samej uliczce) albo mojej córki i nie wybaczyłbym sobie, gdyby coś ci się stało, a ja nie zrobiłbym nic, żeby do tego nie dopuścić – tłumaczył mężczyzna

Nieznajomy śledził nocą piękną kobietę. Była przerażonaUdostępnij

Rada na przyszłość

Podzielił się tą historią, bo chciałby, aby takich sytuacji nie ignorowano. Ma tylko jedną radę, dla osób, które czują się zagrożone:

Jeśli wydaje ci się, że ktoś cię śledzi, albo że coś jest nie tak, nie czekaj na to, jak rozwinie się ta sytuacja. Wezwij policję, zadzwoń do przyjaciela, do kogoś z rodziny, zapukaj do czyichś drzwi albo wejdź do najbliższego sklepu. W najgorszym wypadku będziesz wyglądać na lekką histeryczkę

Reakcja forumowiczów

Internauci byli zaskoczeni zarówno puentą historii, jak samym zachowaniem mężczyzny, który chciał pozostać anonimowy. Wielu forumowiczów dziękowało mu za opiekę nad nieznajomą. Szczególnie, że kobieta cały czas myślała, że to z jego strony coś jej może grozić. Nie odpuścił i być może uratował jej życie.

Tak pisali niektórzy:

Zrobiłeś dobry uczynek, mój przyjacielu. Sama mam dwie córki i mam nadzieję, że ktoś zachowałby się tak samo wobec mnie albo wobec nich. Byłoby wspaniale, gdybyśmy wszyscy w taki sposób troszczyli się o siebie nawzajem. Dobra robota

Jestem ojcem dwóch córek. Zachowałeś się właściwie, przyjacielu!

Mam młodszą siostrę i tacy ludzie, jak ty, bardzo mnie uszczęśliwiają. Teraz będę martwił się nieco mniej, gdy ona będzie wychodzić na miasto

Na szczęście są na tym świecie dobrzy i odpowiedzialni mężczyźni, ale pamiętajmy, że ostrożności nigdy za wiele

__________________________________
* Zdjęcia mają charakter poglądowy

Napisz do nas, jeśli spotkała Cię historia, którą chcesz się podzielić: [email protected]

Źródło: papilot.pl | Fotografie: pexels.com, pixabay.com, pixabay.com