×

Maryla Rodowicz oddała swoje dziecko? Ojcem miał być Daniel Olbrychski

Maryla Rodowicz oddała swoje dziecko? Ojcem porzuconego dziecka miał być Daniel Olbrychski. Ponoć znalazł się nawet świadek, który twierdził, że widział, jak Rodowicz odwiedza potomka… Co na to gwiazda polskiej estrady?

Maryla Rodowicz oddała swoje dziecko?

Maryla Rodowicz ma 76 lat, a jej życie prywatne nadal wzbudza ogromne emocje. Od lat powtarzane są plotki na temat życia uczuciowego i rodzinnego piosenkarki. Pojawiło się ich jeszcze więcej po emisji dokumentu TVP „Maryla. Tak kochała”, w którym piosenkarka opowiedziała m.in. o swoim romansie z aktorem Danielem Olbrychskim.

Maryla Rodowicz była „tą trzecią”, ale aktor zdecydował się porzucić dla niej żonę. Płomienny romans wziętego aktora i uwielbianej piosenkarki do dziś rozgrzewa opinię publiczną. Wokół pary narosło wiele plotek, a jedna z nich głosi, że Maryla Rodowicz i Daniel Olbrychski doczekali się potomka. Dziecko miało się urodzić niepełnosprawne, a piosenkarka rzekomo zdecydowała się je oddać do domu dziecka. Pojawili się nawet „świadkowie”, którzy mieli widzieć, jak aktorka oddaje dziecko, a potem je odwiedza (chociaż rzadko).

Mówią, że w każdej plotce tkwi ziarno prawdy. Ale czy i w tym przypadku tak jest?

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Maryla Rodowicz (@mary_la_la)

Piosenkarka dementuje

Maryla Rodowicz nieustannie musi się mierzyć z krzywdzącymi doniesieniami na temat jej życia prywatnego i zawodowego. Niektóre plotki puszcza mimo uszu, ale inne dotykają ją na tyle mocno, że nie pozostawia ich bez komentarza. W rozmowie z magazynem „Machina” piosenkarka postanowiła odnieść się do rewelacji o jej „porzuconym dziecku”.

[Boję się] Pająków, ale myszy już na przykład nie. I okrutnych plotek. Takich jak ta, która ostatnio do mnie dotarła. Rzekomo w latach 70. miałam niepełnosprawne dziecko z Olbrychskim i oddałam je do domu dziecka.

– zaczęła piosenkarka.

Dowiedziałam się również na stronie kafeteria.pl, że są świadkowie. Czy pani da wiarę? Jedna osoba napisała, że siostra jej matki pracuje w tym domu dziecka i widziała, że ja tam przyjeżdżałam, ale bardzo rzadko. A to dziecko ma wodogłowie i ta 'siostra jej matki' widziała, jak ono ciągle w oknie stoi. No ludzie

– śmiała się Rodowicz.

Piosenkarka opowiedziała też o plotce, w którą kiedyś uwierzyła jej mama. Zadzwoniła do córki z pretensjami po tym, jak przeczytała, że Maryla Rodowicz gubi pieniądze. W tamtej sytuacji też mieli się wypowiadać „naoczni świadkowie”.

Kiedyś dzwoni do mnie mama i prosi, żebym nie nosiła pieniędzy w siatce na warzywa! Dowiedziała się, że ktoś mnie widział na ulicy z ażurową siatką, z której wypadały pieniądze. Byli naoczni świadkowie

– wspomina gwiazda polskiej estrady.

Maryla Rodowicz przyznaje, że plotki na jej temat bywają zabawne. Przypomnijmy, artystka ma troje dzieci: z Krzysztofem Jasińskim córkę Katarzynę i syna Janka, a z Andrzejem Dużyńskim – syna Jędrka.

Fotografie: Facebook (miniatura wpisu),

Może Cię zainteresować

zamknij