×

List przedszkolaka do mamy otwiera oczy rodzicom. „Bardzo za Tobą tęskniłem”

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak może czuć się dziecko, które wraca do domu z przedszkola? Co kotłuje się w jego głowie, kiedy nagle w progu dostrzega czekającą mamę po kilku godzinach rozłąki? Przecież nikt nie powiedział, że rozstanie z rodzicem musi być dla niego łatwe.

List dziecka, które wraca z przedszkola

Serwis Babyology opublikował w sieci list dziecka, które wróciło z przedszkola. Choć nie jest on autentyczną wypowiedzią maleństwa, doskonale przedstawia obraz tego, co może czuć przedszkolak po powrocie do domu po godzinach rozłąki z mamą. Jeśli myślisz, że w żaden sposób nie wpływa to na jego osobowość, koniecznie go przeczytaj. Kto wie, być po tym spojrzysz na swoją pociechę nieco inaczej.

Kochana mamo,

Dziękuję, że odebrałaś mnie z przedszkola. Powrót z tobą do domu to moja ulubiona część dnia. Uwielbiam, kiedy bierzesz mnie w ramiona i mogę poczuć twój zapach. Jesteś MOJĄ mamusią, nikt nie pachnie tak jak ty. Jesteś moim wszystkim, naprawdę tęskniłem. Tak się cieszę, że znów cię widzę! Może jestem trochę płaczliwy, w końcu nie widziałem cię cały dzień, ale musisz wiedzieć, że naprawdę dobrze się bawiłem. Robiłem tyle świetnych rzeczy, po prostu teraz chcę, żebyś mnie przytulała, potrzebuję twojej maminej bliskości.

Proszę, mamo, nie każ mi teraz mówić. Nie pytaj, jak i z kim się bawiłem, czy narysowałem coś ładnego, co było na obiad. Możesz zadać któreś z tych pytań i z pewnością odpowiem, ale mój mózg jest naprawdę zmęczony i chcę trochę odpocząć. Zabawa i hałasowanie z koleżankami i kolegami daje mi radość, ale to naprawdę męczące i bardzo głośne! Chcę popatrzeć przez okno samochodu, posiedzieć w milczeniu. To mnie uspokaja po długim dniu w przedszkolu.

Wiem, że musimy wpaść do sklepu po kilka rzeczy, ale naprawdę chciałbym już być w domu. W sklepach jest jeszcze głośniej niż w przedszkolu. Te wszystkie piski, te światła, to wszystko miesza mi w głowie. Nie moglibyśmy po prostu pojechać do domu? Nie martw się o obiad, przecież zawsze mamy w lodówce jakieś jajka. Będę mógł pooglądać bajki? Wiesz co, ja wiem, że ty mnie kochasz i boisz się, że spędzam za dużo czasu przed telewizorem, ale proszę mamo, cały dzień biegałem z kolegami i spacer albo zabawa na dworze są ostatnimi rzeczami, na które mam teraz ochotę.

Ja wiem, jestem już duży, w końcu chodzę do przedszkola, ale po całym dniu jestem wykończony. Chcę znowu być takim maluchem, tulonym i kołysanym cały dzień. Dziś mogę być trochę markotny. Wiesz, mogę pomarudzić, mogę nie chcieć jeść, tak, żebyś to ty mnie karmiła łyżeczką. No jasne, że umiem używać mojego widelca ze Spidermanem, ale tak lubię siedzieć na twoich kolanach i udawać, że wciąż jestem mały. Chcę też, żebyś utuliła mnie do snu. Żebyś położyła się obok mnie, żebym mógł czuć twój zapach. Może mogłabyś zaśpiewać mi piosenkę, którą śpiewałaś, gdy byłem malutki?

Dziś chcę się czuć jak twoje maleństwo. Bycie dużym chłopcem jest męczące i czasem trochę mnie to stresuje. Nie wiem, jak być takim dużym, dopiero się tego uczę, ale wiem dobrze, jak być maluchem. Chcę być duży, ale jeszcze nie teraz… Chcę samodzielnie używać nożyczek i prowadzić samochód (ale to będzie super!), ale myślę, że teraz chciałbym jeszcze trochę pobyć takim malcem. Czy możesz trochę zaczekać, dopóki sam nie będę gotowy na stawianie kolejnych kroków?

Czy tak to sobie wyobrażaliście?

Choć listu nie napisał przedszkolak, jego treść daje do myślenia. Zastanów się, czy aby Twoja pociecha nie ma podobnie. Czy nie przychodzi do domu zmęczona i stęskniona? Czy nie potrzebuje ciepła, bliskości i rozmowy z mamą? Pamiętaj, że może być ona dla niego ważniejsza, niż mogłoby Ci się wydawać.

Może Cię zainteresować

zamknij