in

Poszła na zajęcia jogi. Podczas ćwiczeń prawie spaliła się ze wstydu przez swoje zachowanie

Czy choć raz mieliście w swoim życiu sytuację, w której pragnęliście zapaść się pod ziemię? Ha! Wydaje nam się, że nawet nie jedną… Ciekawe jednak, czy była aż tak żenująca, jak ta, która przydarzyła się tej młodej mamie i blogerce – Laurze Mazza.

Wy będziecie prawdopodobnie płakać ze śmiechu, czytając to (jak my pisząc :)), ale ona w tamtej chwili chciała przestać istnieć. Nie będziemy streszczać Wam tej historii, bo uważamy, że sytuację najlepiej oddadzą słowa, całkowicie szczere słowa tej mamy, która to przeżyła…

Chciałabym powiedzieć, że wymyśliłam tę historię, ale niestety nie. To naprawdę się stało i jeszcze długo zostanie ze mną…

Mam separację mięśni brzucha. Dwie ciąże sprawiły, że na środku mojego brzucha widnieje przerwa tak ogromna jak ta, która powstała, gdy Mojżesz przeprowadzał swój lud przez Morze Czerwone. W każdym razie… Naprawdę wygląda to strasznie. Co dzień staram się być coraz sprawniejsza i próbuje choć trochę naprawić swoje ciało. W końcu mój fizjoterapeuta zasugerował mi, abym spróbowała jogi.

Ha … hahahaha hahahaha hahahaha. Tak. Ok.

Ubrałam sportowe spodnie i poszłam.(…) W sali było ciemno i wszędzie paliły się świece. Kiedy to zobaczyłam, pomyślałam: O kurczę! To jest prawdziwa joga, a nie jakieś tam 5, 6, 7, 8 i roooooozciąąąąganie. Jeśli mam się odprężyć i osiągnąć swój cel to tylko tu. (…)

Zaczęliśmy wykonywać pierwsze ćwiczenia. W czasie gdy ustawiałam ciało w pozycji ‚pies z głową w górze’, poczułam przyjemne rozciąganie w plecach. Pomyślałam, że mogę to zrobić bez najmniejszych problemów. Przecież kocham jogę!(…)

Przyszła kolej na ‚psa z głową w dół’… i w tym momencie zaczęłam czuć wszystkie swoje wnętrzności. W ciągu ostatniego tygodnia miałam nasilone objawy zespołu jelita drażliwego. Moje bąki śmierdziały, jak pomieszanie zgniłego jaja ze spalenizną… FUJ.

Niestety, w czasie wykonywania następnej pozycji – ‚delfina’, puściłam ogromnego bąka. Pierdnęłam w czasie jogi. Jestem chodzącą porażką. Mój zwieracz mnie zawiódł. Był cichy więc myślę sobie: Kurdę, chociaż tyle.

Później znów zmiana pozycji na taką, w której głowy była prawie między nogami. Wtedy poczułam ten straszliwy smród. Dosłownie, jakby wewnątrz mnie coś zdechło. Zaczęłam się zastanawiać, czy mam wyjść, czy może od razu wyjechać z kraju…

To się dzieje naprawdę? To naprawdę się stało?! Kurczę, teraz nie tylko źle wyglądałam, ale i potwornie śmierdziałam…

Stwierdziłam jednak: zostaje. Przecież wszyscy pierdzą i nie można nic na to poradzić. Wróciłam do próbowania tych śmiesznych pozycji. Dalej! Do dzieła!

Kolejna była taka, w której siada się na podłodze, nogi są wyprostowane, a tułów obniżony. Wtedy instruktorka zaczęła krążyć między ćwiczącymi i pilnowała, aby każdy odpowiednio się obniżył…

Wtedy podeszła do mnie. Ściskam tyłek, aby mieć pewność, że znów nic z niego nie wystrzeli…

Instruktorka chciała pokazać mi, jak bardzo mam się jeszcze obniżyć i…

… BAM!

Z mojego tyłka zrobiła się najgłośniejsza trąbka na świecie.

Zamarłam, myślę sobie: O jej. O JEJ! O mamo. KURDĘ. Co właściwie się stało?! Ja chyba śnię… Jestem w jakimś pierdzielonym koszmarnym śnie. Moja twarz stała się purpurowa od zażenowania. Moje oczy napełniły się łzami. Wstałam i próbowałam zwinąć swoją matę. Na próżno, cały czas się rozwijała. Chwyciłam więc szybko swoje rzeczy i pobiegłam do drzwi. Zamykając je zauważyłam, że wszystkie oczy skierowane są w moją stronę… Byli w szoku, jak ja. (ewentualnie odurzeni zapachem)(…)

Jeszcze nie wróciłam z jogi do domu. Teraz siedzę w McDonald’s. Jem lody, płaczę i śmieję się równocześnie.

Sorry Panie Rehabilitancie, chyba już nigdy więcej nie spróbuję jogi. Pierdzielę rozdzielenie mięśni brzucha

Czy musimy coś dodawać? Chyba wszystko jasne! :D Sądząc po załączonych obrazkach, ta Pani, mimo wszystko, ma do siebie ogromny dystans.

A u Was jak z takimi żenującymi sytuacjami? :P

Źródło: facebook.com | Fotografie: facebook.com