×

Krystyna Pawłowicz ma duże problemy. Udostępniła w mediach dane dziecka

Krystyna Pawłowicz ma duże problemy. Sędzia Trybunału Konstytucyjnego będzie musiała odpowiedzieć za swoje mocne słowa skierowane pod adresem dziecka LGBTQ+. Kobieta ujawniła w sieci szczegółowe dane dotyczące 10-letniego chłopca, który deklaruje się jako dziewczynka. Tym samym ściągnęła na niego poważne niebezpieczeństwo.

LGBTQ+ przybiera na sile

Na przestrzeni ostatnich lat można dostrzec wyraźny wzrost obecności środowiska LGBTQ+ w debatach społecznych oraz politycznych. Przybywa osób, które otwarcie mówią o swojej odmienności i w związku z tym, żądają specjalnych przywilejów. Częstsze poruszanie tego, jeszcze niedawno niszowego tematu powoduje, że także dzieci zaczynają identyfikować się ze środowiskiem mniejszości seksualnych. Przypadki dziewczynek, podających się za chłopców i na odwrót stają się powoli rzeczywistością. Ten stan rzeczy zdecydowanie nie odpowiada ludziom ceniącym tradycyjne wartości.

Na wieść o tym, że jedna z polskich szkół nałożyła na nauczycieli obowiązek zwracania się do 10-letniego chłopaka za pomocą imienia „Agnieszka”, Sędzia Trybunału Konstytucyjnego poczuła się zobligowana do rozpowszechnienia tej informacji. W środę na profilu Krystyny Pawłowicz na Twitterze pojawił się wpis o następującej treści:

Dyr. Szkoły Samorząd. im. Boh. W-wy w Podkowie Leśnej, ul. Jana Pawła II, Agnieszka HEIN doprowadziła do podjęcia przez Radę Pedagog. uchwały ZOBOWIĄZUJĄCEJ nauczycieli, by zwracali się do 10-letniego ucznia, CHŁOPCA per AGNIESZKA, jak chcieli rodzice. Dane aktów stanu cywil. zlekceważono.

Jej wpis momentalnie wywołał skrajne reakcje ze strony dziennikarzy oraz internautów. Ludzie zarzucali jej, że ujawnianie tak dokładnych danych może bardzo zaszkodzić dziecku, które i tak cierpi z powodu swojej odmienności.

Krystyna Pawłowicz ma duże problemy

Nie trzeba było długo czekać na reakcje ze strony innych polityków. Posłowie i posłanki, krytykując „mowę nienawiści” Sędzi TK, sami kierowali w jej stronę znacznie mocniejsze słowa. Wiceszef Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak napisał w sieci:

Nikt w PiS nie ma minimum odwagi, żeby odciąć się od fundamentalnie nieprzyzwoitych wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego i Krystyny Pawłowicz. Bo siostra i syn w spółkach, bo mogą być szybko wybory, bo słaby internet, bo Tusk… Nie wymaga to wielkiego charakteru. To sprawa smaku.

Do sprawy odniósł się także europoseł Robert Biedroń, który sam jest homoseksualistą. Jego zdaniem Krystyna Pawłowicz to tzw. „hejterka”.

Krystyna Pawłowicz, sędzina Trybunału Konstytucyjnego z PiSowskiego nadania, urządza w internecie hejt na 10-letnie dziecko. To nie jest nawet moralne dno. To jest brodzenie po kolana w szlamie.

Zachowanie Pawłowicz nie przypadło również do gustu posłance PO, Kamili Gasiuk-Pihowicz.

K.Pawłowicz po raz kolejny przekroczyła nieprzekraczalne granice. Wywołanie nagonki, której ofiarą padło dziecko nie mieści się w żadnych normach. To nieludzkie. Po prostu obrzydliwe.

Wiadomo o kogo chodzi

Do postu Krystyny Pawłowicz odniósł się także Artur Tusiński, burmistrz Podkowy Leśnej, w której znajduje się wspomniana szkoła. Mężczyzna stwierdził, że w trosce o dobro chłopca starano się uniknąć rozgłosu. Niestety okazało się to niemożliwe.

Ze względu na małą społeczność i dobro dziecka staraliśmy się uniknąć rozgłosu, niemniej jednak stało się, mamy już dyskusje w przestrzeni publicznej, także na lokalnych grupach. Rolą dyrekcji i grona pedagogicznego w szkole jest stworzenia przyjaznego środowiska, wspierającego edukację i zdrowy rozwój dzieci.

Przypomniał przy tym, że dorośli powinni przeciwdziałać tego typu sytuacjom.

Obowiązkiem dorosłych jest ochrona dzieci, o czym zdaje się zapomina Pawłowicz i osoba, która wyniosła informację poza szkołę.

Za sprawą wpisu Pawłowicz, cała Polska miała okazję dokładnie dowiedzieć się, jaka jest tożsamość transpłciowego 10-latka z Podkowy Leśnej. 

Publiczne przeprosiny

Pod wpływem krytyki ze strony polityków oraz internautów, Krystyna Pawłowicz zdecydowała się usunąć wpis. W jego miejsce na jej koncie na Twitterze ukazały się słowa:

Dla dobra dziecka kasuję swój wtorkowy wpis.

Oprócz tego, sędzia TK przeprosiła:

Sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana niż mnie o tym poinformowano. Nie chciałam sprawić przykrości dziecku. Przepraszam Cię.

Wszystko wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec sprawy. Przewodniczący klubu KO Cezary Tomczyk zapowiedział, że złoży zawiadomienia do prokuratury.

W Trybunale Konstytucyjnym zasiada hejterka Krystyna Pawłowicz, która naraziła 10-letnie dziecko na realne niebezpieczeństwo. Osoby takie jak Krystyna Pawłowicz powinny po prostu trafić na śmietnik historii. To są ludzie, którzy być może mają może jakieś poważne zaburzenia, bo ciężko mi uwierzyć, że ktoś absolutnie normalny jest w stanie być tak zły i nieuczciwy wobec siebie i innych.

Wniosek do prokuratury o naruszenie art. 160 kk o narażeniu człowieka na niebezpieczeństwo złożyła również posłanka Lewicy Wanda Nowicka.

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Twitter

Polecane

Może Cię zainteresować