×

Partnerka 70-letniego Strasburgera opowiedziała w wywiadzie o ich planach dotyczących dziecka

Prowadzący kultowy program „Familiada” ponad 4 lata temu pożegnał się ze swoją ukochaną żoną, Ireną. Zmarła nagle, nie dając wcześniej żadnych oznak tego, że źle się czuje. To była dla wszystkich ogromna tragedia.

Karol Strasburger nie mógł się po tym pozbierać. Zawsze ciepło mówił o swojej ukochanej i podziwiał jej niebywałą urodę. Byli małżeństwem ponad 30 lat i sam prowadzący mówił o tym związku wyłącznie w superlatywach:

Odeszła moja żona, z którą spędziłem trzydzieści dwa lata i która była ze mną we wszystkie dni, i te dobre, i te gorsze. Byliśmy zgrani, kochający się. Pozostała wielka pustka. Takie jest życie. Na pewne rzeczy nigdy nie jesteśmy przygotowani, zawsze dzieją się za wcześnie. Człowiek zostaje nagle sam, przed wyborem tego, co ma dalej robić, jak to jego życie ma wyglądać… Na szczęście mam wielu naprawdę bardzo oddanych przyjaciół i kolegów, którzy byli ze mną, są i będą. Czuję z ich strony wielkie wsparcie

Słońce po burzy

71-letni aktor długie miesiące pogrążony był w głębokiej żałobie. Nie umiał dojść do siebie i wydawało mu się, że nic nie ma sensu. Wtedy na jego drodze stanęła 33-letnia dziś Małgorzata Weremczuk, która zajęła się sprawami zawodowymi Karola. Nie dawał sobie z nimi rady, a młoda kobieta świetnie sprawdziła się w roli agentki.

Z przyjaźni do miłości

Kilka lat zajęło im to, aby zrozumieli, że coś ich łączy. Dziś para nie komentuje tego, że są związani nie tylko przez sprawy zawodowe, ale pojawiają się na wielu wspólnych imprezach, bankietach i pokazach. Sama zainteresowana zapytana wprost przez reportera se.pl o plany związane z rodziną, odpowiedziała:

Dziecko? To temat bardzo osobisty i nie chcę poruszać intymnych tematów naszego życia, zatem powiem tyle: nie jestem w ciąży, a jeśli tak się zdarzy, to cudownie, bo Karol zawsze chciał mieć dzieci. Ja też nie wyobrażam sobie tego, by nie być mamą, niemniej takich rzeczy nie będziemy jakoś specjalnie planować.

Druga młodość Karola?

Aktor nie ma problemu z tym, aby odnosić się do informacji umieszczanych w mediach. Jest szczęśliwy, czego ukryć nie może i nie ma zamiaru się z tego nie cieszyć. W rozmowie z „Na żywo” opowiedział o tym, jak to wszystko się zaczęło.

Ma młodą duszę, jest pełen pasji i aktywności życiowej, która i mnie napędza. Mamy zbliżone marzenia i cele, darzymy się ogromnym szacunkiem. Postarała się na nowo zorganizować moje życie, by uporządkować cały ten chaos. Pilnowała grafiku, umów, płatności, obiegu korespondencji i setek telefonów oraz e-maili, na które ja wówczas nie miałem ochoty odpowiadać

Nam nie pozostaje nic innego, jak życzyć szczęścia zakochanej parze! :)

Może Cię zainteresować

zamknij