×

Kamera w pokoju Oliwii z Częstochowy. Ktoś mógł ją cały czas podglądać!

Nadzieja umiera ostatnia. Wciąż wierzymy, że Aleksandra Wieczorek i jej córka Oliwia odnajdą się całe i zdrowe, choć z dnia na dzień szanse na szczęśliwe zakończenie są coraz mniejsze. Dochodzenie w sprawie tajemniczego zniknięcia częstochowianek trwa. W tym celu przyjrzano się dokładnie pokojowi zaginionej Oliwii. Co robiła pokątnie zamontowana kamera w pokoju Oliwii z Częstochowy? Nie można wykluczyć, że osoba z zewnątrz obserwowała niczego nieświadomą nastolatkę. Śledztwo wskazało także, że zatrzymany Krzysztof R. robił remont w domu pani Aleksandry i mogło łączyć ich coś więcej.

Reklama

Zaginięcie Aleksandry i Oliwii Wieczorek

45-letnia Aleksandra Wieczorek i jej córka, 15-letnia Oliwia Wieczorek wraz z pieskiem przepadły niczym kamień w wodę 10 lutego.

Według naszych ustaleń pani Aleksandra tego dnia wybrała się na działkę ROD „PRZYJAŹŃ”, która znajduje się przy ulicy Żyznej/Gronowej w Częstochowie. Najprawdopodobniej z powodu braku kontaktu z mamą zaniepokojona córka Oliwia postanowiła udać się na działkę, aby sprawdzić czy mama nadal tam przebywa. Zagadką jest to, co się wydarzyło później, gdyż tam urywa się jakikolwiek ślad a psy policyjne niestety nie podjęły żadnego tropu. Zaniepokojona babcia dnia 11 lutego, zgłosiła zaginięcie córki i wnuczki na Policję

– czytamy na Facebooku na profilu o nazwie Tajemnicze Zaginięcie Aleksandry i Oliwii Wieczorek.

Reklama

Zrozpaczony ojciec 15-latki wciąż nie może pogodzić się z tym, co spotkało jego rodzinę. Dopóki nie ma jednak ciał, tli się nadzieja, że zaginione żyją.

Poszukiwania zaginionych kobiet trwają.

Zatrzymany przez prokuraturę Krzysztof R. usłyszał zarzut podwójnego morderstwa. Wcześniej mężczyzna przeprowadzał remont w domu zaginionych częstochowianek

W sprawie zaginięcia Aleksandry i Oliwii Wieczorek zatrzymany przez prokuraturę został 52-letni Krzysztof R. Mężczyzna jest rozwodnikiem, który w przeszłości stracił córkę. Według tych, którzy znali go z częstochowskich działek, 52-latek był rasowym podrywaczem. Od kilku lat mieszkał w altance znajdującej się nieopodal działki Aleksandry Wieczorek. Niejednokrotnie miał pomagać jej w drobnych pracach przy ogrodzie. Wiemy również, że przeprowadzał remont w domu 45-latki. Znajomość z czasem miała przekształcić się w bliższą relację, która z nieznanych przyczyn została zakończona przez kobietę. Sąsiedzi twierdzą, że Krzysztof R. ciężko znosił porażkę.

Reklama

Robił dobrą minę do złej gry, a w rzeczywistości nie mógł się pogodzić z odrzuceniem

– wyznał w rozmowie dla „Faktu” jeden z posiadaczy ogródków działkowych przy ul. Żyznej w Częstochowie.

Czy 52-latek zabił, bo został odrzucony? Jeden z rozmówców „Faktu” twierdzi, że Aleksandra bała się Krzysztofa R. i chciała złożyć doniesienie po tym, gdy mężczyzna zaczął nękać jej córkę poprzez mailowe manipulacje. Sprawa nie została jednak zgłoszona na policję. Być może kobieta obawiała się, że przez to może stać się jej krzywda.

Reklama

Z ustaleń RMF FM wynika, że zatrzymany początkowo przyznał się do zbrodni, po czym wszystko odwołał, odmówił składania wyjaśnień i przestał odpowiadać na pytania śledczych.

Kamera w pokoju Oliwii z Częstochowy

„Fakt” podaje, że w pokoju nastoletniej Oliwii została znaleziona pokątnie zamontowana kamera. Kamera, przez którą osoba z zewnątrz mogła obserwować, co dzieje się w pokoju nastolatki.

Reklama

Wstępne ustalenia mówią, że podczas jednego z remontów domu Aleksandry Wieczorek zamontował ją Krzysztof R. Pytanie, po co miałby nagrywać nastolatkę? Do czego miały zostać wykorzystane zebrane materiały? Czy były udostępniane innym? Nie wiadomo, a przynajmniej nie podano tego do publicznej informacji.

Włamanie na konto Oliwii z Częstochowy

Trzy lata temu ktoś włamał się na konto Oliwii w jednym z serwisów społecznościowych. Następnie wykorzystał zdjęcie profilowe nastolatki i rozsyłał obraźliwe wiadomości do kolegów i koleżanek nastolatki z profilu dziewczyny.

Mama Oliwii zgłosiła sprawę na policję. Mniej więcej po roku czasu dochodzenie zostało umorzone. Sprawcy nie udało się znaleźć.

Źródła: www.fakt.pl, www.popularne.pl
Fotografie: Facebook

Może Cię zainteresować