in

Te polskie imiona sprawiają problem obcokrajowcom. Dosłownie plączą im języki

Kilka dni temu pisaliśmy o najdziwniejszych imionach, które zostały nadane dzieciom w bieżącym roku. Wśród nich znalazł się m.in. Yaroslav, Czcibor, Vivian czy Flawia. Teraz nadszedł czas na te imiona, których wypowiedzenie sprawia największy problem obcokrajowcom.

Imiona, które mogą wzbudzać spore kontrowersje

Choć w Polsce brzmią całkiem normalnie, poza granicami kraju może nie być już tak kolorowo, a to dlatego, że niektóre znane nam imiona mogą wywołać w obcych językach niemałe poruszenie. Jak to możliwe? Dla przykładu Anka w języku tureckim nie oznacza nic innego, jak kaczkę, podczas gdy Jarek może być pomylony z męskim narządem płciowym, a tego z pewnością żaden Jarosław by nie chciał.

Te polskie imiona sprawiają  problem obcokrajowcom. Dosłownie plączą im języki
Udostępnijpapilot.pl

Jak to wymówić?

Oczywiście, nie tylko ukryte znaczenie jest tutaj problemem, lecz poprawna wymowa polskich imion. Nie da się ukryć, że wielu ludzi z poza naszego kraju, będzie miało z nimi ogromny problem – w końcu język polski jest uważany za jeden z najtrudniejszych języków świata. Niektóre imiona cierpią jednak na tym w szczególny sposób.

Oto kilka najbardziej problematycznych:

Beata

Imię krótkie, ale nie do końca proste do wypowiedzenia dla obcokrajowców. Co w nim takiego skomplikowanego? Otóż dla wielu osób spoza granic naszego kraju, „e” i „a” obok siebie jest po prostu nie do wymówienia. Aż ciężko w to uwierzyć, prawda?

Te polskie imiona sprawiają  problem obcokrajowcom. Dosłownie plączą im języki
UdostępnijFlickr

Andrzej

Litera „rz” w danym wyrazie jest często zmorą dla naszych zagranicznych sąsiadów. Lepiej będzie, jeśli każdy Andrzej będzie się im przedstawiał po prostu jako Andrew. Unikniecie w ten sposób niepotrzebnych przeinaczeń, a i Waszym rozmówcom będzie zdecydowanie łatwiej się do Was zwracać.

Krzysztof

To pozycja, która nikogo nie powinna dziwić. Pełna wersja tego imienia jest dla obcokrajowca praktycznie nie do wypowiedzenia. „Rz” i „sz” w jednym wyrazie to zdecydowanie za dużo. Krzyśki nie mają więc wyjścia i najlepiej będzie, jeśli będą się przedstawiać jako Christopher albo po prostu Chris.

Te polskie imiona sprawiają  problem obcokrajowcom. Dosłownie plączą im języki
UdostępnijFlickr

Jerzy

To imię zdecydowanie nie przejdzie przez usta wielu obcokrajowców. W najlepszym przypadku Jerzy zostanie nazwany Jerry’m. Łatwiej będzie jednak, jeśli zastosujemy „angielski zamiennik” i przedstawimy się jako Jersey czyli Dżerzi.

Katarzyna

Tutaj historia jest podobna, jak w przypadku imienia Krzysztof. Jeśli masz więc na imię Katarzyna, nie oczekuj, że obcokrajowcy wymówią Twoje imię poprawnie. Ze zdrobnieniem w tym przypadku też może być problem. Kasia zazwyczaj jest czytana jako Kasja. Zdecydowanie łatwiej będzie, jeśli zaczniesz się przedstawiać jako Kate.

Te polskie imiona sprawiają  problem obcokrajowcom. Dosłownie plączą im języki
UdostępnijPixabay

Elżbieta

O ile Elżbieta będzie prawdziwą zmorą dla obcokrajowców ze względu na literę „ż”, o tyle zdrobnienie Ela będzie brzmiało dla nich bardzo jasno i przejrzyście. Warto może więc zacząć znajomość od razu od zdrobnienia swojego imienia?

Małgorzata

„Ł” i „rz” w jednym słowie to zdecydowanie za dużo, a co za tym idzie, mało który obcokrajowiec będzie w stanie poprawnie wymówić to imię. Jak to się ma w przypadku zdrobnienia Gosia? No cóż, tutaj również pojawia się pewien problem. Gosia zazwyczaj jest czytana jako Gosja.

Te polskie imiona sprawiają  problem obcokrajowcom. Dosłownie plączą im języki
UdostępnijPxHere

Przemysław

To imię również znalazło się na tej liście nie bez powodu. „Rz” po literze „p” jest dla obcokrajowców po prostu nie do przyjęcia. Do imienia Przemysław w zabawny sposób nawiązał jeden z internautów odnosząc się jednocześnie do zakończenia sporej części polskich nazwisk: „Mam kolegę z Polski, który ma na imię Przemysław. Nazywamy go Ski”. Można i tak.

Jarosław

Imię, które na pierwszy rzut oka wygląda bardzo niepozornie, a jednak… Problem tkwi nie tylko w literze „ł”, ale także w „j”. Jak to możliwe? Otóż w krajach anglojęzycznych „j” na początku czyta się zwykle jako „dż”. A więc co powiecie na Dżarosława?

Źródło: papilot.pl | Fotografie: google.pl, pixabay.com