in

Ciężarne zabierają na porodówkę grzebień. Wcale nie po to, aby się nim czesać

Ciąża to nie tylko błogosławiony stan, ale także czas, którego kobiety bardzo mocno się obawiają. Nie wiedzą, co będzie w czasie porodu, czy wszystko przebiegnie po myśli i czy dziecko urodzi się zdrowe. Masa pytań, ale niewiele odpowiedzi. Wtedy właśnie na horyzoncie często pojawia się rozważanie cesarskiego cięcia, które dla wielu z nas jest tą „bezpieczniejszą i spokojniejszą” metodą narodzin.

Oczywiście nie będziemy nikogo oszukiwać i wmawiać, że poród w 100% przebiega bezproblemowo i nie ma opcji na ból. Nie o to w tym chodzi. Są jednak metody, dzięki którym możemy sobie pomóc

Otóż okazuje się, że pomóc może… grzebień. Tak, dobrze czytasz. Ten niepozorny przedmiot swoim zastosowaniem zaskoczył tysiące kobiet, które podzieliły się poradą na Facebooku. O co chodzi?

Ciężarne zabierają na porodówkę grzebień. Wcale nie po to, aby się nim czesaćUdostępnij

Grzebień, który z reguły używamy do rozczesywania włosów, w przypadku ciężarnych kobiet może zadziałać jak najlepsze znieczulenie

Kluczowe jest odpowiednie uciskanie nim wewnętrznej części dłoni. Szerzej o tym sposobie napisano na Fox Valley Birth and Baby na Facebooku.

Chodzi o to, aby zęby grzebienia delikatnie wbić w dłoń – to zadziała jak akupunktura i dzięki temu kobieta może poczuć ulgę w czasie porodu. To zastosowanie ma potwierdzenie w nauce. Mózg skupia się równocześnie na maksymalnie kilku odczuciach, a że zakończenia nerwowe na dłoniach są bliżej – docierają tam najpierw. Dochodzi w ten sposób do pewnego oszukania ciała, które jest w stanie chociaż na chwilę zapomnieć o bólach porodowych

Ciężarne zabierają na porodówkę grzebień. Wcale nie po to, aby się nim czesaćUdostępnij

Ciężarne internautki oszalały na punkcie tej metody i już nie mogą się doczekać, gdy ją wypróbują

Zdarzały się także przypadki młodych mam, które potwierdziły skuteczność tegoż działania. Pojawiły się komentarze, z których jasno wynika, że metoda może naprawdę działać! Jedno kobieta w czasie porodu gniotła w dłoni plastikowego jeża i to przyniosło jej ulgę. Druga z kolei mówiła, że mąż szczypał ją w czasie porodu delikatnie w ramię, co jej zdaniem działa na podobnej zasadzie jak grzebień.

Czy myślicie, że to może działać? A może macie już doświadczenie w tej materii?

_________________________
*Zdjęcia mają charakter poglądowy

Napisz do nas, jeśli spotkała Cię historia, którą chcesz się podzielić: [email protected]

Źródło: parents.com, facebook.com | Fotografie: pixnio.com, needpix.com, pxhere.com, popularne.pl