×

10 sytuacji, które bardzo irytują ginekologów. Dla własnego dobra lepiej ich unikaj

Ginekolodzy nie mają najłatwiejszego zawodu na świecie. Godziny spędzone na wpatrywaniu się w waginy i nie tylko… Nikt mi nie powie, że to miłe i przyjemne zadanie. Do tego wszystkiego na pewno dochodzi do sytuacji, gdy pojawiają się panie, które nie do końca dbają o higienę, albo zdziwione są niektórymi rzeczami, które stają na ich drodze.

Poniżej znajdziecie 10 sytuacji, które najbardziej irytują ginekologów:

1. „Nie biorą globulek do końca”

Po kilku dniach choroba się uspokaja i kobiety przestają brać leki, co jest błędem, ponieważ bardzo szybko pojawiają się w gabinecie z tymi samymi objawami.

2. „Ciągle trzeba powtarzać, aby się przesunęły w dół na krześle”

Wiem, że czują się nieswojo i automatycznie chcą ukryć to i owo, ale muszą mieć świadomość, że inaczej nie dojdzie do badania. Za każdym razem to samo…

3. „Nalegają, aby do gabinetu wszedł ich partner”

To nie jest romantyczna sprawa dla pary. Dla lekarzy nie do końca to jest zrozumiałe i uważają, że każdy powinien wchodzić sam na badanie.

4. „Wszystko sprawdzają w sieci i uważają, że Google to najlepszy lekarz”

Jednak musicie mieć drogie panie świadomość tego, że Internet nie rozwiąże Waszych problemów!

5. „Wszystko zrzucają na szalejące hormony”

Nie do końca jest tak, że wszystkie złe rzeczy, które dzieją się w czasie np. ciąży, mają związek z hormonami. Czasem problem tkwi po prostu w Twoim życiu i staraj się tam szukać przyczyny.

6. „Często uważają, że mężczyźni ginekolodzy są delikatniejsi, dlatego boją się iść do lekarek”

No cóż… Czego to się nie wymyśli ;)

7. „Niechlujne przygotowanie do badania to norma… Nie tylko wagina, ale i nogi pozostawiają wiele do życzenia”

8. „Niektóre kobiety odwiedzają ginekologa dopiero wtedy, gdy zachodzą w ciążę. Drogie panie, naprawdę?”

Żyjemy w XXI wieku i jeszcze trzeba mówić, że regularne badania są w stanie zapobiec ciężkim chorobom?!

9. „Przychodzą do lekarza, gdy jest już naprawdę źle”

Ignorowanie symptomów to codzienność w tej pracy. Kobiety przychodzą, gdy zaczyna dziać się coś niedobrego. Nie reagują wcześnie, bo wstydzą się badania.

10. „Notorycznie nie wiedzą, kiedy miały ostatnią miesiączkę”

To pytanie, które przy każdej wizycie zada ginekolog, a panie zazwyczaj wydają się być nim zaskoczone…

Polecane

Może Cię zainteresować