×

Doda przeżyła piekło w małżeństwie z Emilem. Dopiero teraz wyznała całą prawdę!

Doda przeżyła piekło w małżeństwie z Emilem. W najnowszym wywiadzie zdecydowała się wyznać prawdę i szczerze opowiedzieć o swoich zmaganiach o zdrowie psychiczne. „Na czworaka poszłam do lekarza” – wyznała. Jej małżeństwo z Emilem Stępniem zakończyło się batalią na gruncie prywatnym i zawodowym.

Doda przeżyła piekło w małżeństwie z Emilem

Publiczne pranie brudów zaczęło się kilka miesięcy temu, ale Doda przyznaje, że jej małżeństwo z Emilem Stępniem od dawna było porażką. Jednak piosenkarka cierpiała z dala od mediów, w samotności.

Na Instagramie uśmiechała się do fanów, chwaląc się smukłą sylwetką i wyrzeźbionym ciałem. W rzeczywistości – jak sama twierdzi – chudła w oczach, gdy jej życie uczuciowe znów legło w gruzach. Doda twierdzi, że związek z Emilem Stępniem doprowadził ją do wyczerpania psychicznego. Jednak mroczne kulisy małżeństwa dopiero kilka tygodni temu zaczęły wychodzić na jaw.

Nie potrzebuję opowiadać o moich, naszych prywatnych sprawach

– mówiła wokalistka swoim fanom. Jednak dość szybko sytuacja zaczęła się zmieniać.

Zarzewiem sporu między małżonkami okazał się film „Dziewczyny z Dubaju„. Gdy Emil nie wpuścił Rabczewskiej do montażowni, rozpoczęło się publiczne pranie brudów.

Doda sama przyznała, że wcześniej nie była szczera, mówiąc o swoim związku. Kłamała w wywiadzie z Izabelą Janachowską, opowiadając o swoim małżeńskim szczęściu. W rzeczywistości już wtedy była po rozstaniu z mężem.

Wstydziłam się, uważałam, że nikt nie uwierzy w to, przez jakie piekło przechodziłam

– przyznała po czasie.

Z każdym wywiadem Rabczewska coraz śmielej opowiada o tym, co przeszła.

„Pomału stawałam się wrakiem człowieka”

W najnowszej rozmowie z „Party” Doda wyznała, że jeszcze niedawno było z nią bardzo źle. Wiedziała, że sama sobie nie poradzi z tym, co przeżyła przez Stępnia.

Najgorsze piekło przeszłam wiele miesięcy temu. W ciszy, bez obecności mediów. Teraz powoli staję na nogi. Inaczej bym z tobą w ogóle nie rozmawiała. Powiem ci szczerze, że najbardziej pomogłam sobie sama. Ważne jest, żeby zrozumieć, że jak sama nie weźmiesz spraw w swoje ręce, to nikt tego za ciebie nie zrobi. Ja na czworakach poszłam do lekarza i powiedziałam: „Człowieku, musisz mi pomóc, bo inaczej ja skończę bardzo źle. Muszę mieć siłe?!

– zwierzyła się gwiazda na łamach „Party”.

W trudnych chwilach Rabczewska mogła liczyć na wsparcie swoich rodziców. To oni doskonale wiedzieli, że z córką dzieje się coś niedobrego.

Chudłam w oczach i pomału stawałam się wrakiem człowieka. Byłam uśmiechnięta tylko w pracy i na Instagramie, by „utrzymać” dobrą energię dla swoich fanów

– przyznała wokalistka.

Przypomnijmy: premiera „Dziewczyn z Dubaju” odbędzie się już 26 listopada. Ale Rabczewskiej na niej nie będzie. Piosenkarka mówi, że nie mieści jej się w głowie to, iż miałaby stanąć na scenie obok byłego męża.

Fotografie: Facebook, Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij