×

2-latek na parapecie trzeciego piętra! Do sieci trafiło przerażające nagranie

O krok od tragedii w jednym z bloków w Wałczu. 2-latek na parapecie trzeciego piętra – ta mrożąca krew w żyłach sytuacja miała miejsce w czwartek, w godzinach przedpołudniowych. Nagranie, które trafiło do sieci, powinny obejrzeć jedynie osoby o mocnych nerwach.

2-latek na parapecie trzeciego piętra

Jak do tego doszło?! To pierwsze pytanie, które nasuwa się po obejrzeniu krótkiego nagranie, które zamieszczono w mediach społecznościowych.

Wszystko wydarzyło się w czwartkowe przedpołudnie 14 października, w jednym z bloków na al. Tysiąclecia w Wałczu. Mały, dwuletni chłopiec przez kilkanaście sekund chodził po zewnętrznym parapecie trzeciego piętra! Było dosłownie o włos od tragedii. Dopiero po chwili ktoś zabrał malucha do wnętrza mieszkania. Na szczęście wystarczająco wcześnie, by uniknąć dramatu.

Niepokojącą sytuację zarejestrował mieszkaniec pobliskiego bloku. Nagranie wysłał do redakcji „Extra Wałcz”. Ale żeby je obejrzeć, trzeba mieć naprawdę nerwy ze stali.

Mama była trzeźwa

Na szczęście tym razem wszystko skończyło się dobrze. Jak się okazało, w mieszkaniu była mama dwulatka, która opiekowała się także starszym, trzyletnim dzieckiem. Kobieta była trzeźwa.

Dyżurny naszej jednostki został poinformowany, że na trzecim piętrze, w jednym z osiedlowych bloków na parapecie otwartego okna stoi dziecko. Gdy policjanci dotarli na miejsce dziecko było już bezpieczne w mieszkaniu z mamą. To dwuletni chłopczyk, matka – trzeźwa, w mieszkaniu miała pod opieką drugie, trzyletnie dziecko

– poinformowała nas Beata Budzyń z policji w Wałczu.

Nagranie z zajścia można obejrzeć poniżej:

To nie jedyny taki przypadek

W przeszłości niejednokrotnie opisywaliśmy już podobne sytuacje. Niestety nie zawsze miały one szczęśliwy finał. Kilka lat temu w Stambule 2-letni chłopiec wyszedł na parapet mieszkania na 2. piętrze. Zanim matka zdążyła go złapać, chłopiec stracił równowagę i upadł. Mimo wszystko miał szczęście w nieszczęściu. Przechodnie zachowali zimną krew i zdążyli zareagować w odpowiedni sposób. Jeden z mężczyzn, który widział całe zajście, zdążył rozłożyć koc i złapał dziecko. Prawdopodobnie chłopiec dzięki temu przeżył.

Każdy rodzic małego dziecka wie, że maluch wymaga tego, by mieć oczy dookoła głowy. A czasem ułamki sekund wystarczą, by doszło do niebezpiecznej sytuacji. Niestety zdarza się i tak, że zdrowie i życie dziecka jest zagrożone, ponieważ opiekuje się nim rodzic odurzony alkoholem lub narkotykami.

Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij