×

10-latka uciekła z domu, zostawiając krótki list. Policja w Bielsku-Białej wszczęła alarm

Największą tragedią, jaka może przytrafić się kochającym rodzicom, jest to, że coś złego, mogłoby się stać ich dziecku. Ten strach pojawia się za każdym razem, gdy dziecko idzie gdzieś samo, choruje lub nie radzi sobie ze swoimi problemami. Podobne chwile grozy przeżyli rodzice z województwa śląskiego. W niedzielę po południu w Bielsku-Białej na policji pojawili się z karteczką, którą zostawiła ich córka. 10-latka uciekła z domu.

Przerażeni rodzice

Dziewczynki szukali nie tylko rodzice, ale także rodzina, policjanci, strażnicy miejscy, słuchacze Radia Bielsko i kierowcy MZK.

 10-latka uciekła z domu

10-latka uciekła z domu

Na stronie Komendy Policji w Bielsku-Białej czytamy o całym zdarzeniu:

Wczoraj wieczorem zaniepokojeni rodzice zawiadomili o zaginięciu swojej 10-letniej córki. Kiedy wrócili do domu z pracy znaleźli krótki zapisek: „Przepraszam, uciekłam z domu”.

Policjanci ustalili, że dziecko uciekło z domu w godzinach popołudniowych. Nie było chwili do stracenia. Dyżurny od razu zareagował i nie zlekceważył alarmu rodziców. O dramatycznej sytuacji policja powiadomiła strażników miejskich, kierowców autobusów MZK oraz Straż Ochrony Kolei. Funkcjonariusze podejrzewali bowiem, że dziewczynka będzie chciała dostać się gdzieś pociągiem.

Ponadto do poszukiwań dołączyło się lokalne Radio, które powiadomiło mieszkańców o tym, że policja poszukuje 10-letniej dziewczynki. Nie lekceważono żadnej informacji i dokładnie przeszukiwano teren.

Policjanci szukali dziewczynki w mieście, sprawdzając pustostany, miejsca gromadzenia się młodzieży, czy parki. W międzyczasie śledczy i strażnicy miejscy przeglądali zapisy kamer monitoringu miejskiego, starając się natrafić na ślad 10-latki

Policja w Bielsku-Białej

Komenda Miejsca Policji w Bielsku-Białej

Dziecko odnalezione

Poszukiwania skończyły się po 23:00, a wszystko dzięki czujnemu kierowcy autobusu komunikacji miejskiej, który zwrócił uwagę na samotną dziewczynkę. Natychmiast zawiadomił policję, która przybyła pod wskazany adres. Funkcjonariusze zajęli się dzieckiem do czasu pojawienia się rodziców.

Co zrobić, gdy widzisz, że zachowanie Twojego dziecka nagle się zmieniło?

Jeśli nagle zaobserwujesz, że coś niepokojącego dzieje się z Twoim dzieckiem, postaraj się najpierw porozmawiać. Nie lekceważ jego problemów i podchodź do nich poważnie. Jeśli to nie przynosi skutku, udaj się po poradę do psychologa, który dzięki swojemu doświadczeniu i wiedzy będzie w stanie zaproponować Ci odpowiednią drogę, którą w takich przypadkach możesz obrać. Pamiętaj, że z dzieckiem należy rozmawiać.

_________________________
*Miniatura ma charakter poglądowy

Napisz do nas, jeśli spotkała Cię historia, którą chcesz się podzielić: [email protected]

Polecane

Może Cię zainteresować