Rodzice wręczyli nauczycielce prezent w postaci wycieczki. Ona ostro na to zareagowała

Kilka dni temu pisaliśmy o historii pani Ireny, która nie mogła uwierzyć, że w klasie jej córki rodzice chcą złożyć się na Dzień Nauczyciela dla wychowawczyni na bardzo drogi prezent.

Jedna z najbardziej aktywnych mam stwierdziła, że cudownym prezentem będzie wycieczka zagraniczna, a każdy z uczniów powinien od siebie przekazać 100 złotych na ten cel

Na początku Pani Irena sprzeciwiła się temu pomysłowi, ale pod naciskiem spojrzeń rodziców, a najbardziej aktywnie działającej mamy, zmieniła zdanie i zgodziła się na zrzutkę. Na szczęście historia miała zupełnie inne zakończenie a nauczycielka okazała się być myślącym człowiekiem i nie przyjęła prezentu, który zdecydowanie wykraczał poza to, co powinno się ofiarować pedagogom. Pani Irena, widząc zainteresowanie mailem, który do nas przesłała, podzieliła się tym, jak skończyła się cała ta historia.

Rodzice wręczyli nauczycielce prezent w postaci wycieczki. Ona ostro na to zareagowałaUdostępnij

„Stawiliśmy się wszyscy jak jeden mąż, aby wręczyć prezent nauczycielce. Ona z uśmiechem na twarzy przyjęła kwiaty i małe pudełeczko, w którym dumnie wypisała aktywistka voucher na 2800 zł na wybraną wycieczkę z biura podróży, które prowadzi jeden z rodziców”

Nauczycielka spojrzała na nas całkowicie zmieszana i powiedziała coś, co miałam nadzieję, że powie, ale nie byłam pewna, bo znam ją dopiero kilka tygodni.

„Moi kochani, ten prezent jest nieodpowiedni dla kogoś takiego jak ja, ponieważ jestem nauczycielem, którego obowiązkiem jest zajmowanie się państwa dziećmi. Robię to jak najlepiej potrafię. Robię to tak, jakbym opiekowała się własnym synem lub córką. Dlatego uważam, że niewłaściwe byłoby przyjmowanie takiego prezentu, a mnie stawia to w bardzo kłopotliwej sytuacji, dlatego też mam inny pomysł na to, aby wykorzystać pieniążki, które państwo przeznaczyliście na ten cel.

Proponuję, aby państwa dzieci razem ze mną udały się do muzeum lub do innego godnego wizyty miejsca, a za resztę tej kwoty wspomoglibyśmy wybrane przez państwa schronisko.

Będziemy razem przez kilka lat i bardzo gorąco państwa proszę, aby taka sytuacja nigdy więcej się nie powtórzyła, ponieważ jest ona niepotrzebna, a ja naprawdę ucieszę się z kwiatków i własnoręcznie wykonanego prezentu przez państwa dzieci. Macie państwo wystarczająco dużo wydatków, dlatego proszę na przyszłość nie powtarzać tego błędu i nie traktować mnie jak Boga, bo nim nie jestem”

Bardzo cieszyłam się z tego powodu, że nasza nauczycielka wykazała się taką dużą klasą i troszeczkę utarła nosa tym, którzy myśleli, że ona będzie chciała przyjąć taki prezent. Aktywistka widać, że była niepocieszona, bo przewracała dwuznacznie oczami, ale akurat z tego powodu bardzo się cieszę. Mam pewność, że moja córka jest pod dobrą opieką.

Na szczęście nauczycielka wykazała się rozsądkiem i klasą. Nie to co niektórzy rodzice…

*zdjęcie ma charakter poglądowy

Fotografie: afcent.af.mil