×

Weronika Marczuk opowiada o wszystkich swoich ciążach. Wiele razy poroniła

 

Tylko parę dni dzieli Weronikę Marczuk od powitania na świecie pierwszego dziecka. Córka Ania jest owocem wielu wysiłków 49-letniej Weroniki Marczuk, która aż 7 lat starała się o dziecko. O szczegółach swojej drogi do macierzyństwa opowiedziała w bardzo osobistym wywiadzie.

Kilka poronień

W udzielonym mediom wywiadzie, kobieta wyznała, że wiele razy zdarzyło się jej stracić ciążę.

Ja zachodziłam w ciążę, ale miałam problemy z jej donoszeniem. Pochowałam dwoje dzieci. (…) Nad tym, aby zajść w tę ciążę i ją utrzymać, pracowaliśmy aż siedem lat.

Dawna gwiazda TVN, która popularność zyskała za sprawą programu „You Can Dance” zwierzyła się, że jej samopoczucie w trakcie ciąży jest dalekie od wymarzonego.

Od początku źle się czułam, a teraz lekarz doradził, żebym leżała. Ponad pięć miesięcy miałam mdłości. Nie mogłam normalnie jeść i pić. Nie smakowała mi nawet woda, bo powodowała jeszcze większe mdłości.

Celebrytka nie chciała zdradzić kto jest ojcem jej dziecka. Mówiła jedynie o jego cechach charakteru.

Mój partner jest spokojnym mężczyzną, który nie panikuje, nie stwarza problemów, myśli zawsze pozytywnie.

Dlaczego tak późno?

Ciąża w wieku 49 lat wiąże się ze sporym ryzykiem wystąpienia wad genetycznych. Dlaczego w takim razie Weronika Marczuk nie zdecydowała się na dziecko wcześniej?

Przyczyn odwlekania macierzyństwa było wiele. Weronika Marczuk wspomina o tym, jak wychowywała córkę byłego męża i wówczas nie było czasu, aby pomyśleć o własnym dziecku. Warto przypomnieć, że później, gdy w 2009 roku zaczęły się jej problemy z CBA również nie było sprzyjających okoliczności do urodzenia potomka.

Nie będę ukrywać, że dziecko było poczęte dzięki in vitro. Wyszłam za mąż, kiedy miałam 23 lata. To nie był czas na dzieci, tylko na studia i pracę. Poza tym w tym związku było już dziecko mojego męża [Cezarego Pazury], które trzeba było wychować. Anastazja miała pięć lat, kiedy zamieszkaliśmy razem. Moje dziecko nie było priorytetem. Czas jednak szybko leci. Nie wiedzieć kiedy minęło 12 lat, a potem się rozwiedliśmy. Nie umiałam wtedy zdecydować o swoich priorytetach i zawalczyć o swoje dziecko. Potem jako singielka nie wyobrażałam sobie, że mogę urodzić dziecko tylko dla siebie. Nie potępiam takiego wyboru macierzyństwa przez inne kobiety, ale ja nie zdecydowałabym się na takie rozwiązanie. Wymarzona sytuacją jest taka, kiedy dziecko rodzi się z miłości i ma oboje rodziców. Dlatego tak długo to trwało.

Życie na emigracji

Weronika Marczuk z pochodzenia jest Ukrainką. Urodziła się i wychowała w Kijowie. W wieku 20 przyjechała do Polski do pracy. Nie znała wówczas języka polskiego. Przez rok pracowała jako tancerka rewiowa w hotelach Marina, Gdynia, Posejdon i Heweliusz. Równocześnie studiowała handel zagraniczny w studium ekonomicznym w SopocieW 1993 wyszła za mąż za Bartka Nowopolskiego. Małżeństwo szybko się zakończyło. W wieku 24 lat wyszła za aktora, Cezarego Pazurę. W 2007, po 12 latach małżeństwa, rozwiedli się. Pod koniec 2009 roku, ze względu na aferę z CBA na prośbę byłego męża wróciła do swojego nazwiska panieńskiego. Później była jeszcze związana m.in. z Maciejem Gołyźniakiem i tancerzem Rafałem Maserakiem. Tożsamość jej obecnego partnera nie jest znana.

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Twitter.com

Może Cię zainteresować

zamknij