×

Przykryty prześcieradłem zegar trafił do galerii sztuki. Co w nim takiego niezwykłego?

Wendell Castle jest twórcą niesamowicie wykonanych mebli, które nie mają sobie równych. Jego dzieła są do tego stopnia imponujące, że należałoby się dobrze zastanowić, czy powinno się z nich korzystać, czy być może należałoby je postawić gdzieś na wystawie. Do takich rzeczy z pewnością możemy zaliczyć wykonany przez mężczyznę tzw. „upiorny zegar”.

Nietypowy zegar został stworzony już w 1985 roku, a aktualnie możemy go znaleźć w Smithsonian American Art Museum w Waszyngtonie.

Dzieło na pierwszy rzut oka wydaje się zwykłym, starym zegarem, które na chwilę obecną został zasłonięty prześcieradłem.

Powód? Wydawać by się mogło, że eksponat został uszkodzony i nakryty w celu przyszłej naprawy. Nic bardziej mylnego!

Całą prawdę odkrywamy dopiero po przeczytaniu zapisku znajdującego się na zamieszczonej na nim tablicy.

Na pierwszy rzut oka „upiorny zegar” wydaje się zegarem dziadka skrytym pod dużą białą płachtą przewiązaną sznurem. Jednak po bliższym przyjrzeniu się odkrywamy mistrzowskie złudzenie: cała ta rzeźba została ręcznie wyrzeźbiona z pojedynczego kawałka laminowanego mahoniu. Skrupulatnie oddając każdy detal, Castle odtworzył w drewnie miękką, wiotką tkaninę. Iluzji dopełnił barwiąc „materiał” na biało, a podstawę „zegara” na kolor orzechowy. Dzieło to jest ostatnim z serii zegarów stworzonych przez artystę w latach 80., ale w przeciwieństwie do pozostałych nie zawiera mechanizmu. Jego złowroga nieruchomość i cisza sugeruje nieskończoność – brak czasu.

Dasz wiarę?! Do czego jeszcze zdolny jest ten artysta?

Może Cię zainteresować

zamknij