W każdą Wigilię wychodziła na kilka godzin. Prawda wyszła na jaw dopiero po jej śmierci

63-letnia mama Johnny’ego Dorroha, Susan, od zawsze była bardzo dobrze zorganizowana, co miało również swoje przełożenie na magiczny okres, jakim są święta. W przeciwieństwie do wielu innych osób, kobieta nie czekała z zakupem prezentów świątecznych na ostatnią chwilę – kolekcjonować zaczynała je już w sierpniu. Mimo że wszytko miała przygotowane już znacznie wcześniej, w każdą Wigilię znikała na kilka godzin i nikt nie wiedział, co wtedy robiła. Dziś już wszystko stało się jasne…

Gdzie wychodziła kobieta?

Johnny poznał odpowiedź na to pytanie dopiero po śmierci matki. To wtedy otrzymał list od nieznajomego mężczyzny imieniem Robert. Mężczyzny, który jak się okazało, jest byłym współpracownikiem matki. Kiedy jednak Johnny zagłębił się w treść listu, okazało się, że jego mama i Robert byli dla siebie kimś więcej niż tylko zwykłymi kolegami.

W każdą Wigilię wychodziła na kilka godzin. Prawda wyszła na jaw dopiero po jej śmierci
UdostępnijFacebook/Macrayla Evans


Znikała w każdą Wigilię

Z treści listu dowiadujemy się, że Sue znikała na jakiś czas w każdą Wigilię Bożego Narodzenia i po kilku godzinach wracała. Kiedy ktoś pytał ją, gdzie wychodzi, tłumaczyła, że musi wyjść, by „zrealizować pewną misję”. Dziś już wiadomo, że przebierała się za Świętego Mikołaja, a następnie odwiedzała dom Roberta, ofiarując jego dzieciom prezenty. Prezenty, na które sami nie mogli sobie pozwolić.

Treść listu

Drogi Johnny,

Chce, żebyś wiedział, jak bardzo wraz z moją rodziną doceniamy to, co Twoja matka robiła dla nas przez te wszystkie lata. Co roku w Wigilię przychodziła do nas jako Mikołaj i dawała moim dzieciom prezenty, na jakie sami nie mogliśmy sobie pozwolić. Dawała im buty, koszule, zabawki i cukierki.

Wiem, że dzisiaj bardzo brakuje Ci mamy. Nam też. Kochaliśmy ją i chcemy, żebyś wiedział, jak wiele dla nas robiła.

Dziękujemy za wszystko,

Robert, Nellie i dzieci

W każdą Wigilię wychodziła na kilka godzin. Prawda wyszła na jaw dopiero po jej śmierci
UdostępnijFlickr/..Russ..

Johnny nie mógł uwierzyć w to, co przeczytał

Od zawsze wiedział, że jego mama jest cudowną kobietą, ale nigdy by nie przypuszczał, że przez tak wiele lat mogłaby skrywać taką tajemnicę.

Źródło: en.newsner.com | Fotografie: facebook.com