Kategorie NewsyŻycie

20-letnia matka sprzedała bliźnięta za 49 000 zł dwóm rodzinom. Kupiła za to telefon

20-latka z Chin sprzedała swoich synów, bo jak później zeznała, nie było ją stać na to, aby zająć się dziećmi i stworzyć im godne warunki do życia… Bliźnięta sprzedała dwóm różnym rodzinom, ponieważ nikt nie chciał zaopiekować się dwójką. Rodzeństwo zostało rozdzielone i dopiero po roku policji udało się namierzyć dzieci.

Gdy 20-latka o imieniu Ma zaszła w ciążę, nikt nie chciał jej pomóc

Chłopak gdy tylko dowiedział się, że zostanie ojcem, powiedział, że nie che mieć z kobietą nic do czynienia. Rodzice młodej kobiety także wyznali, że jeśli nie weźmie ślubu z ojcem dziecka (wtedy jeszcze nikt nie wiedział, że będą bliźnięta), Ma może zapomnieć o jakiekolwiek finansowej pomocy z ich strony.

sprzedała swoich synów
materiały policyjne

W ciąży bez żadnego wsparcia

Przyznać trzeba, że jej sytuacja była ciężka i bardzo poważna. Gdy dowiedziała się, że nie spodziewa się jednego dziecka, a urodzi bliźnięta, miała załamać się jeszcze bardziej. Bała się, że nie poradzi sobie sama z dwójką dzieci.

Maluchy przyszły na świat przed wyznaczonym terminem. Pierwsze tygodnie życia spędziły w szpitalnych inkubatorach. Wtedy już myśl o sprzedaniu dzieci musiała kiełkować w głowie młodej matki. I tak jak postanowiła, tak też zrobiła.

rozdzielone bliźnięta
materiały policyjne

Sprzedała swoich synów dwóm różnym rodzinom

Na początku chciała, aby bliźnięta trafiły do tego samego domu, ale nikt nie chciał się na to zdecydować. Gdy była przesłuchiwana przez policję, powiedziała, że była zmuszona do tego, aby rozdzielić rodzeństwo.

Za sprzedaż dzieci otrzymała 65 tysięcy juanów, czyli około 49 tysięcy złotych. O tym, że bliźnięta już nie są pod opieką Ma, dowiedział się ich ojciec, Wu. Wtedy zaczął nagle interesować się ich losem, a dokładniej rzecz ujmując, pieniędzmi ze sprzedaży dzieci…

Domagał się części pieniędzy ze sprzedaży i przekonywał matkę jego dzieci, że także mu się należą. Zapewniał, że dobrze je wykorzysta, ponieważ chciał spłacić dług, który powstał przez gry hazardowe.

Co się stało z pieniędzmi?

Szokujące jest to, że matka była w stanie sprzedać własne dzieci, a później jak gdyby nigdy nic, za te nieuczciwie otrzymane pieniądze kupiła sobie nowy telefon i spłaciła kartę kredytową…

Obie rodziny adopcyjne podobno zgodziły się przekazać chłopców na policję po uświadomieniu sobie powagi sytuacji. Od tego czasu dzieci są pod opieką rodziców Ma. Handel dziećmi w Chinach podlega karze pozbawienia wolności do 10 lat. Rodziny, które kupują dzieci, mogą również trafić do więzienia.

_________________________
*Miniaturka ma charakter poglądowy

Napisz do nas, jeśli spotkała Cię historia, którą chcesz się podzielić: [email protected]