×

Big Brother propaguje patologię. Oprócz groźby gwałtu doszło do niedopuszczalnych wyzwisk

Kolejny skandal w Big Brotherze? Nie da się ukryć, że emocje w domu Wielkiego Brata sięgają zenitu. Ba, niektórzy uważają nawet, że przekroczyły wszelkie granice zdrowego podejścia i skandalu. Co przez to rozumieć? W minioną niedzielę program opuścił Łukasz Darłak. Charakterystyczny uczestnik show od początku budził spore kontrowersje, a wszystko za sprawą swojego podejścia do świata i orientacji seksualnej (jest homoseksualistą). W związku z tym wielu współlokatorów, a przede wszystkim ich męska część nie przepadała za nim, co niejednokrotnie było widać w programie.

Wykonywali nazistowskie gesty, wykrzykiwali homofobiczne hasła, nazywali go „ciepluchem” i wykrzykiwali hasła typu „je**ć pedałów”

Wielu widzów i internautów zaczęło sobie zadawać pytanie, czy to wciąż reality show czy już patostream, który nie powinien być emitowany w stacji TVN? No cóż, z pewnością nikt nie był w stanie przewidzieć, że bohaterowie programu posunął się tak daleko, a na antenie będą padać tak mocne słowa pod adresem innych uczestników. Nie zapominajmy, że jeden z uczestników programu, Maciek, który groził Łukaszowi pobiciem, w konsekwencji musiał opuścić program – taką decyzję podjął Wielki Brat, który nie mógł zlekceważyć jego gróźb. Czy w niedalekiej przyszłości doczekamy się podobnych scenariuszy?

Podziały w domu Wielkiego Brata

Każdy, kto ogląda „Big Brothera” zauważył, że domownicy podzielili się na dwa obozy. Obóz „słodziaków” i „patosów” – z tymi nazwami utożsamiają się już także uczestnicy programu. Łukasz, który kilka dni temu odpadł z programu, należą do pierwszej z grup. Trzymał się z dziewczynami z domu Wielkiego Brata – Justyną, Madzią i Kasią. Widzowie posunęli się nawet do stwierdzenia, że w jednej z nich się zakochał. Pozostali mieszkańcy, a szczególnie ta męska część, to grupa „patosów”. Niektórzy z nich robią jednak wszystko, aby nie utożsamiać się ani z jednym, ani z drugim obozem.

Skandal w Big Brotherze. Wielki Brat nie był temu obojętny

29 kwietnia Wielki brat zaprosił męską grupę do pokoju zwierzeń. Postanowił porozmawiać z nimi o niestosownym zachowaniu i komentarzach, które padały pod adresem Łukasza. Wśród osób, które w szczególny sposób podpadły, był Oleh i Igor. Pochodzący z Ukrainy uczestnik po raz kolejny pokazał, że przemawiają przez niego emocje, nad którymi nie potrafi zapanować. Zapowiedział bowiem, że chce zgwałcić Madzię, bo „kobieta mu się należy”. Takie stwierdzenie jest oczywiście niezgodne z regulaminem panującym w domu Wielkiego Brata.

Póki co uczestnicy programu zapłacili stosunkowo niewielką karę za niestosowne zachowanie i komentarze wobec innych mieszkańców. Obejrzeli „film ostrzegawczy”, a w konsekwencji zabrano im mięso, bez którego spora część domowników nie wyobraża sobie życia.

A Ty po czyjej stronie jesteś? Bardziej przemawia do Ciebie grupa „słodziaków” czy „patosów”?

Może Cię zainteresować

zamknij