in

Była w ciąży z trojaczkami. 9 miesięcy później, patrząc na jej ciało, nikt w to nie wierzy

Każda kobieta na początku ciąży zastanawia się także i nad tym, jak jej ciało będzie wyglądało po rozwiązaniu. Nie od dziś wiadomo bowiem, że jego wygląd ulega zmianie. Czasami większej, a czasami mniejszej, ale zawsze. Niektóre panie są sobie w stanie z tym poradzić, a inne niestety nie.

Każda z nas marzy o tym, aby po ciąży szybko wrócić do formy. Niektórym z nas się to udaje. Do takich pań należy na przykład Ramie Snodgrass.

W jej przypadku jest to jeszcze większe dokonanie, ponieważ urodziła…trojaczki!

Od samego początku ciąży żegnała się ze swoja sylwetką…

Jak sama przyznaje, gdy dowiedziała się, że urodzi aż trójkę dzieci, od razu pożegnała się ze swoim zgrabnym ciałem. Była pewna, że już nigdy nie będzie takie, jak wcześniej. Nie miała pojęcia o tym, jak bardzo się myli…

Po czasie okazało się, że już kilka miesięcy po narodzinach maluchów, Ramie ma lepszą figurę niż niejedna kobieta, która jeszcze nigdy nie rodziła.

Tylko spójrzcie:

Jej obserwatorzy są zachwyceni!

Ramie jest Instagramerką. Na tym portalu społecznościowym relacjonowała przebieg swojej ciąży, pokazywała pierwsze miesiące życia, maluchów oraz to, jak zmieniało się jej ciało…

Fani nie mogli wyjść z podziwu, jak szybko poradziła sobie z nadprogramowymi kilogramami. Teraz patrząc na jej fotografie, naprawdę trudno jest uwierzyć w to, że ta kobieta kilka miesięcy temu urodziła trojaczki.

To nie dzięki diecie i ćwiczeniom

Ramie dziś może pochwalić się naprawdę zgrabną sylwetką. Podkreśla jednak, że nie jest to zasługa rygorystycznej diety i bardzo wymagających ćwiczeń. Twierdzi, że w jej przypadku wystarczy tylko to, że zajmuje się trójka maluchów. W rozmowie z mediami wyznała:

Próbowałam biegać już 6 tygodni po cesarce, ale czułam ból. Praktycznie zrezygnowałam z ćwiczeń i to trojaczki pomagają mi zachować formę

Zdradziła, jak naprawdę wyglądają jej codzienne ćwiczenia

Ramie przekonuje, że to jak wygląda, jest zasługą codziennych obowiązków. Jej ćwiczenia, to dźwiganie dzieci, kartonów z pieluchami oraz pchanie ciężkiego i mało zwrotnego wózka, a także bieganie za pociechami, które już zaczęły raczkować.

Twierdzi, że jest żywym dowodem na to, że powrót do formy wcale nie musi wiązać się z katorżniczą dieta i treningiem.

Na początku nie było jej łatwo

Początki ciąży były dla Ramie bardzo trudne. W czasie jednego z badań lekarze zauważyli, że dwoje dzieci rozwija się we wspólnych błonach płodowych. Było to bardzo ryzykowne nie tylko dla nich, ale i dla trzeciego maleństwa. Dlatego medycy zasugerowali przyszłej mamie aborcję chłopców. Miało to zwiększyć szanse na przeżycie córeczki.

Ramie nie zgodziła się jednak. Wolała zaryzykować. I całe szczęście! Anna, Connor oraz Justin skończyli już 9 miesięcy i rozwijają się całkowicie prawidłowo.

Są ślicznymi i bardzo żywymi maluchami!

Źródło: instagram.com, papilot.pl | Fotografie: instagram.com