×

Pielęgniarka szczepiła solą fizjologiczną. Została bohaterką antyszczepionkowców

Pielęgniarka szczepiła solą fizjologiczną, ponieważ chciała uchronić ludzi przed niebezpiecznymi skutkami ubocznymi. Za prowadzoną przez siebie „akcję dywersyjną” spotkały ją poważne konsekwencje.

Kontrowersje wciąż istnieją

Pomimo tego, że epidemia koronawirusa trwa na świecie już od ponad 1,5 roku, w opinii publicznej nigdy nie przeprowadzono debaty na temat plusów i minusów szczepionek przeciwko COVID-19. Eksperci przyznają, że nie są w stanie przewidzieć długofalowych skutków szczepień, ale rządzący ignorują wszelkie głosy, sugerujące większy sceptycyzm w stosunku do technologii mRNA. W ostatnim czasie nawet jeden z kluczowych twórców szczepionki, Robert Malone ostrzega przed niebezpieczeństwami, jakie może nieść w sobie produkt inżynierii genetycznej.

Pielęgniarka z Dolnej Saksonii wzięła sobie do serca te słowa. W pracy dopuszczała się sabotażu szczepień, polegającego na stosowaniu zamienników. Szacuje się, że kobieta odpowiedzialna za szczepienia ponad 8,5 tysiąca pacjentów, przynajmniej części z nich podała sól fizjologiczną. Wszystkie przypadki zaszczepienia placebo miały miejsce w marcu i kwietniu w miejscowości Schortens. Łącznie blisko 8557 pacjentów mogło otrzymać zastrzyk z soli fizjologicznej, która jest co prawda neutralna dla organizmu ludzkiego, ale nie wpływa w żaden sposób na odporność w stosunku do COVID-19.

Claudia Schröder z zespołu zarządzania kryzysowego Dolnej Saksonii, którą cytuje NDR miała powiedzieć:

Ponieważ nie wiemy, które konkretnie osoby otrzymały sól zamiast szczepionki, zaproponowaliśmy wszystkim osobom, które szczepiły się w tym okresie, żeby powtórzyły zastrzyk.

Pielęgniarka szczepiła solą fizjologiczną

Ze wstępnych ustaleń wynika, że ludzie, którzy otrzymali placebo to głównie seniorzy. Są to pacjenci w wieku powyżej 70 lat, którzy zaszczepili się w punkcie w Schortens-Roffhausen pomiędzy 5 marca a 20 kwietnia. W tym czasie odbywały się także szczepienia pracowników hospicjów, opieki społecznej, nauczycieli oraz lekarzy.

Gdy sprawa wyszła na jaw w kwietniu, wydawało się, że doszło do pomyłki. Śledczy sądzili, że zaledwie sześć strzykawek było wypełnione roztworem soli fizjologicznej. Pielęgniarka tłumaczyła wtedy, że niechcący stłukła ampułkę ze szczepionką i w ten sposób chciała zatuszować swój błąd.

Później jednak okazało się, że niezaszczepionych jest dużo więcej. W trakcie śledztwa ustalono, że kobieta jest antyszczepionkową aktywistką. W mediach społecznościowych już od dłuższego czasu szerzyła treści nawołujące do rezygnacji ze szczepienia na COVID-19. Po zatrzymaniu przez policję kobieta nie odniosła się do stawianych jej zarzutów.

Fałszowanie dokumentów

Starosta powiatu Sven Ambrosy w oświadczeniu prasowym mocno potępił działanie pielęgniarki i zachęcił jej pacjentów do ponowienia szczepień.

Wielu naszych obywateli może teraz nie mieć zapewnionej ochrony przed koronawirusem, której chcieli i do której mają prawo. Dlatego teraz najważniejsze jest dla nas informowanie tych osób i oferowanie dalszych szczepień. W związku z tym, proszę wszystkich obywateli o kontakt, jeśli otrzymali szczepionkę we wspomnianym okresie.

Kobieta została zwolniona z pracy. Odpowie także za fałszowanie świadectw szczepień.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Fotografie: Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij