×

Ojciec wychowuje niepełnosprawne dziecko samotnie. Matkę chłopca to przerosło

Ojciec wychowuje niepełnosprawne dziecko bez wsparcia żony, która nie odnalazła się w tej trudnej sytuacji. 33-letni Jewgienij jest uważany za bohatera.

Miażdżąca diagnoza

Zespół Downa, czyli zespół wad wrodzonych, wywołany nieprawidłową liczbą chromosomów, występuje z częstotliwością wahająca się od 1:800 do 1:1000 żywych urodzeń. W Polsce wykrycie go podczas badań prenatalnych jest przesłanką do legalnej terminacji ciąży. Jednocześnie wiele organizacji pozarządowych czyni wysiłki w celu wykreślenia z ustawy zapisu o dopuszczalności przerywania ciąży w sytuacji, gdy u płodu wykryto ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie, zagrażające zdrowiu lub życiu.

W czasie dyskusji na temat tego, czy etyczne jest zmuszanie kobiet do rodzenia niepełnosprawnych i chorych dzieci w sytuacji, gdy wielu ojców po ich narodzinach uznaje, że sytuacja ich przerosła, co często kończy się porzuceniem rodziny.

Ojcowie, którzy podjęli trud opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem są uważani za superbohaterów. Taki właśnie status uzyskał 33- letni mieszkaniec Rosji Jewgienij Anisimow, samotnie wychowujący synka z zespołem Downa.

Ojciec wychowuje niepełnosprawne dziecko

On i matka dziecka nie wiedzieli, że dziecko przyjdzie na świat z wadą genetyczną. Pierwsza rozmowa z lekarzem załamała Jewgienija. Jak wspominał z perspektywy czasu:

Nie wiedziałem, co robić, kiedy dowiedziałem się, że mój syn ma zespół Downa. Pamiętam, że kiedy dowiedziałem się, że mój syn ma zespół Downa, wyszedłem ze szpitala i płakałem, ale nie trwało to długo. Później byłem trochę zawstydzony tymi łzami. Pomyślałem, że powinienem uspokoić emocje, przestać myśleć i zacząć wspierać żonę, bo wiedziałem, że jej będzie trudniej. Obiecano poinformować nas o wynikach badań w ciągu kilku dni. Do tego czasu postanowiłem nic jej nie mówić.

Przez kilka kolejnych dni utrzymał żonę w przekonaniu, że zostali rodzicami zdrowego chłopca. Dopiero potwierdzenie diagnozy zmusiło mężczyznę do wyznania prawdy. Kobieta przeżyła szok. Uznała, że nie jest w stanie odnaleźć się w tej sytuacji.

Jej 33-letni partner podjął więc decyzję, że sam wychowa synka. Chociaż, jak sam przyznaje, nie wiedział nic o tej chorobie, optymistycznie uznał, że sobie poradzi. Z czasem zaczął poszerzać swoją wiedzę i odkrył, że dzieci z zespołem Downa, o ile są objęte troskliwą opieką, mają szanse na szczęśliwe życie.

Jak wyznaje Jewgienij:

Kiedy rodzi się dziecko, pojawia się pytanie: Czy jestem tu potrzebny, czy nie? I odpowiadam z całą pewnością: Synu, jesteś potrzebny! Przebywanie z nim to dla mnie zupełnie naturalna sprawa. Podkreślam – jestem zwyczajnym człowiekiem, a nie bohaterem.

Zupełnie innego zdania są osoby, które obserwują jego Instagram. Jewgienij ma obecnie ponad 30 tysięcy obserwujących i ich liczba ciągle rośnie. 33-latek bowiem chętnie promuje się w mediach i udziela wywiadów, w których opowiada o samotnym rodzicielstwie i wychowaniu synka z zespołem Downa.

Źródła: pl.newsner.com, swiatradosci.pl, www.instagram.com
Fotografie: Instagram (miniatura wpisu), Instagram

Polecane

Może Cię zainteresować