Kategorie DrastyczneNewsyŚwiatŻycie

Nie żyje 9-miesięczna Aleksandra. Zmarła przez czworonoga należącego do rodziny

9-miesięczna dziewczynka spała w wózku przed domem. Gdy przyjechała pomoc, dziecko było już w stanie śmierci klinicznej. Dlaczego do tego doszło?

Kot udusił niemowlę?

Do tragedii doszło 30 listopada na Ukrainie, w rejonie lipowieckim obwodu winnickiego. 22-letnia matka dziewczynki zostawiła ją w wózku przed domem, a sama zajęła się pracami domowymi.

Według wstępnych ustaleń policji, w tym czasie kot musiał wskoczyć do środka i położyć się na twarzy dziewczynki. Prawdopodobnie futrzak chciał się ogrzać i wykorzystał do tego stojący na zewnątrz wózek. Niestety przez to, niemowlę nie było w stanie oddychać.

Kiedy na miejsce tragedii dotarła Halyna Zakharchuk – miejscowa pielęgniarka, oceniła, że dziewczynka była ubrana adekwatnie do pogody. Dzień był ciepły. A dziecko znajdowało się w stanie śmierci klinicznej z powodu niedotlenienia.

kot udusił niemowlę
Imgur

Gdzie była matka?

Snežana, matka dziewczynki zajęła się wypełnianiem domowych obowiązków, ale wcześniej wystawiła śpiącą córeczkę na podwórko.

Kiedy wyszła, żeby sprawdzić, czy z córeczką wszystko w porządku, z wózka małej wyskoczył kot, który należał do rodziny. Niemowlę już nie oddychało.

Przyczyny tragedii

W sprawie śmierci dziecka wszczęto postępowanie. Ciało niemowlęcia przetransportowano do ekspertów kryminalistycznych, którzy przeprowadzą sekcję zwłok. To dzięki niej uda się dotrzeć do bezpośredniej przyczyny śmierci dziewczynki.

Według wstępnych ustaleń, na ciele dziewczynki nie znaleziono żadnych obrażeń. Eksperci uważają, że dziecko zmarło z powodu asfiksji: niedoboru tlenowego w organizmie.

Być może, gdyby przeprowadzono od razu czynności ratownicze, dziecko udałoby się uratować. Pojawiają się również głosy, że dziecko mogło nie żyć już w momencie wskakiwania kota do niemowlęcego wózka. Czy zwierzę ma bezpośredni związek ze śmiercią dziewczynki?

Pavlo Darmorgrai z miejscowej policji twierdzi, że postępowanie nie jest prowadzone przeciwko matce. Rodzice małej są obecnie pod opieką psychologów