×

Dramat Beaty K. Za jazdę po pijaku wokalistka zapłaci wysoką cenę

Na szacunek i uznanie fanów pracuje się latami. Ale można je stracić w kilka sekund, o czym boleśnie przekonała się wokalistka i współzałożycielka zespołu Bajm. Gwiazda może stracić również intratne kontrakty. Dramatu Beaty K. ciąg dalszy.

Dramat Beaty K.

W środę 1 września ok. godz. 20:00 patrol policji na warszawskim Mokotowie zatrzymał samochód, który prowadziła 61-letnia kobieta pod wpływem alkoholu. Szybko wyszło na jaw, że za kierownicą siedziała znana wokalistka i współzałożycielka zespołu Bajm – Beata K. Gwiazda miała w organizmie dwa promile, jechała „zygzakiem”.

Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać. W sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy, które świadczą o tym, że fani odwrócili się od wokalistki po jej pijackim wybryku.

Nigdy nie zrozumiem dlaczego ludzie tak ryzykują zdrowie i życie innych wsiadając pod wpływem, czy tak ciężko wydać parę złotych na taksówkę. Wstyd pani Beato

Zero tolerancji dla pijaków za kółkiem. Powinnaś dostać najwyższy wymiar kary!

– czytamy w komentarzach, a to jedne z bardziej cenzuralnych, jakie można znaleźć w sieci. Pojawiło się też wiele takich, które nawiązują do tekstów największych przebojów Bajmu, jak „szklanka wódy”, „nie ma wódy na pustyni” itd.

Niechęć fanów oznacza jedno – nie przyjdą na koncerty Beaty K. I nie zaufają reklamom, w których występuje wokalistka.

Odwołane koncerty, zerwane kontrakty

Beata K. należała do grona najlepiej zarabiających wokalistek w kraju. Bajm za jeden koncert dostawał nawet 60 tys. złotych. Do tego dochodziły również kontrakty reklamowe. To, co wydarzyło się 1 września, zniszczyło wizerunek gwiazdy. Firmy zrywają z nią kontrakty reklamowe, a organizatorzy odwołują koncerty.

Jak wyliczył „Super Express,” po pijackim rajdzie samochodowym artystka „na dzień dobry straci około pół miliona złotych”.

Tego lata zagrała siedem biletowanych koncertów i dała recital na festiwalu w Sopocie. Na jej konto wpłynęło więc blisko pół miliona złotych. Drugie tyle doszło z kontraktów reklamowych. Przez ostatnie miesiące Beata Kozidrak była twarzą m.in. popularnego napoju gazowanego. Firma już odcina się od współpracy z gwiazdą

– informuje tabloid.

Nie jest tajemnicą, że piosenkarka była ambasadorką Coca-Coli. Koncern potępił zachowanie wokalistki.

Nasza współpraca z artystką oraz kampania z jej udziałem dobiegły końca w lipcu tego roku. Pragniemy podkreślić, że jako Coca-Cola nie akceptujemy jakichkolwiek przejawów łamania prawa ani zachowań, które mogą narażać na niebezpieczeństwo innych. Z całą stanowczością potępiamy jazdę po spożyciu alkoholu.

– napisano w oświadczeniu.

Jednak na tym nie koniec. Jak informuje Onet, organizatorzy postanowili odwołać koncert Beaty K., który miał odbyć się w ramach Festiwalu Miasto Muzyka by Empik na terenie Lotniska Bemowo 25 września.

Mamy dla Was przykrą informację: zdecydowaliśmy o odwołaniu koncertu Beaty Kozidrak, a tym samym pierwszego dnia Festiwalu Miasto Muzyka by Empik. Chcemy, aby wydarzenie spełniło Wasze oczekiwania – było naprawdę wyjątkowe i zaskakujące.

– poinformowano w komunikacie.

Przypomnijmy, że piosenkarka wydała już oświadczenie, w którym napisała, iż jest gotowa ponieść konsekwencje swojego czynu.

Fotografie: kwejk.pl

Może Cię zainteresować

zamknij