×

Matka zgwałconej 9-latki tłumaczy, dlaczego nie szuka córki. To brzmi jak absurd

Wszyscy już znamy przerażającą historię małoletniej Sary wykorzystanej przez znajomego matki, który na koniec zakneblował ją i zamknął w wersalce. Można odnieść wrażenie, że to 14-letni brat ofiary najbardziej się o nią martwił. Dlaczego matka nie szukała 9-latki? W rozmowie z Fakt24 36-latka tłumaczy się z tego, co spotkało jej rodzinę.

Mama 9-latki z Gorzowa dzieli się szczegółami, o których do tej pory nie mówiła

Anna W. miała spotkać 24-letniego Mateusza K. w czasie wizyt w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie młody mężczyzna był pacjentem. Niestety to nie pokrywa się z tym, co mówiła „Wydarzeniom” Polsatu. Wtedy wyznała, że nie miała pojęcia o tym, jak wygląda przeszłość 24-latka.

Dlaczego matka nie szukała 9-latki

lubuska policja

Jaka jest w takim razie prawda o ich relacji?

36-latka szpital psychiatryczny odwiedzała regularnie, ponieważ przebywał tam nieżyjący już jej partner, który cierpiał na depresję.

Mateusz kilka razy zrobił mi herbatę, a Michałowi pożyczył maszynkę do włosów. Był miły i uprzejmy. Opowiadał, że jest normalny, a w psychiatryku siedzi, bo tak kazał mu jego adwokat. Mówił, że pokłócił się z kimś i za to został zatrzymany

Następne spotkanie miało miejsce przypadkiem, gdy kobieta dostrzegła go na straganie, gdy sprzedawał warzywa i owoce. Wówczas młody mężczyzna zaproponował, żeby syn Anny pomagał mu w pracy.

Boguś cieszył się z tych kilku złotych. Polubił Mateusza

Kobieta zapewniała, że tak naprawdę nie przyjaźniła się nigdy z Mateuszem. Po śmierci męża przekazała mu kilka szczurów, które hodował jej mąż.

Od śmierci partnera cały czas byłam sama. W dom nie było mężczyzny, czego dzieciom brakowało

Jak doszło do tego, że Sara znalazła się w domu u 24-latka?

Dziewczynka bardzo chciała zobaczyć szczury, które do tej pory były w mieszkaniu jej mamy. Anna W. wspomina, że jej córka bardzo nalegała, aby pójść do domu Mateusza K. Kobieta zgodziła się na to, aby jej dziecko poszło do domu 24-latka. Tłumaczy się także z tego, dlaczego nie poszła z nią.

Nie mogłam wyjść, bo wtedy syn zostałby sam

9-latka wykorzystana

lubuska policja

W takim razie dlaczego matka nie szukała 9-latki, gdy okazało się, że zaginęła?

Nie zawiadomiła także policji, ani nie szukała jej przez cały dzień. Dlaczego?!

Tak mi doradziła osoba z rodziny, ale nie mogę powiedzieć kto. Nie szukałam, bo nie mam samochodu

Na szczęście 14-letni brat stanął na wysokości zadania i zaczął szukać siostrzyczki z kolegą. Dotarli do mieszkania Mateusza i już stamtąd się nie ruszyli. Wezwali policję, a smutny koniec tej historii znamy już wszyscy.

24-latek próbował uciec, ale policja go ujęła. Trafił na trzy miesiące do aresztu, a w czasie przesłuchań przyznał się do zarzucanych mu czynów. Prokuratura dąży do tego, aby odebrać Annie W. prawa rodzicielskie. Dzieci trafią do ośrodka wychowawczego. Anna W. nie zgadza się z tą decyzją.

Co to za państwo, które w nagrodę z uratowanie życia siostry zabiera jej brata siłą do ośrodka. Tak nie powinno się stać. Wolałabym żeby mnie zabito, a żeby się to nie stało

Gdyby nie brat Sary…

Może Cię zainteresować

zamknij