Kategorie NewsyŚwiatŻycie

Otworzyła suszarkę w pralni. W środku siedział mały chłopiec, który w dłoniach trzymał kanister

Nietypową i nieco przerażającą sytuację opisał po raz pierwszy Daily Mail. Pewna kobieta z Nowej Zelandii podzieliła się na Facebooku szokującą historią, która przydarzyła się jej w pralni samoobsługowej.

Chłopiec w suszarce

W minioną niedzielę pewna młoda mama wybrała się do pralni samoobsługowej w Auckland. Po wypraniu swoich ciuchów postanowiła nałożyć je jeszcze do suszarki. Gdy schyliła się do bębna maszyny i otworzyła go, nie mogła uwierzyć własnym oczom. W jej wnętrzu siedział mały chłopiec, który w dłoniach trzymał kanister paliwa. Nie odezwał się do niej ani słowem, tylko dziwnie się jej przyglądał…

Krzyczałam na niego: ‚Co ty robisz?! A on po prostu na nas patrzył. Wszyscy byli zbyt przestraszeni, by kazać mu sobie pójść. Do czego zmierza ten świat… Mógł wysadzić tę pralnię samoobsługową

Otworzyła suszarkę w pralni. W środku siedział mały chłopiec, który w dłoniach trzymał kanister

Dodała jeszcze, że po tej sytuacji malec zawinął się w kocyk i zasnął.

Oczywiście nikomu nie trzeba przypominać, że benzyna jest substancją łatwopalną, dlatego też nie powinno się trzymać jej w pobliżu urządzeń elektrycznych. Jednak nas nie zdziwiło tak zachowanie tego dziecka, jak dorosłych… Zresztą nie tylko nas.

Otworzyła suszarkę w pralni. W środku siedział mały chłopiec, który w dłoniach trzymał kanister

Jak oni mogli się tak zachować?

Ludzie, komentujący post kobiety, byli zdziwieni, a wręcz zaszokowani zachowaniem jej oraz ludzi, którzy stali się świadkami sytuacji. Czyż nie powinni oni wezwać policji albo opieki społecznej, która zajęłaby się takim dzieckiem?

Dlaczego ktoś nie wezwał pogotowia lub policji? Powinien zostać stamtąd zabrany nie tylko dla bezpieczeństwa innych, ale dla własnego zdrowia. Smutne, że ludzie przymykają oko na takie sytuacje

Incydent miał miejsce

Jak się później okazało, miejscowa policja potwierdziła, że taki incydent faktycznie się wydarzył, ale nikt nie wezwał funkcjonariuszy na miejsce. Przez co sytuacja nie została wyjaśniona. Służby zaapelowały, aby każdy, kto widzi podobne sytuacje, natychmiast zgłosił je… Przecież ten malec mógł być w ogromnym niebezpieczeństwie!

Niestety, nasz świat staje powoli coraz bardziej okrutnym i bezwzględnym miejscem. Ludzie wyciągają telefony nie po to, aby wezwać pomoc, kiedy zajdzie taka potrzeba, a po to, że by zrobić zdjęcie i wrzucić je do sieci…