×

Awantury i bójki na Krupówkach. Przechodnie zagrzewali pijanych do walki

Zakopane zostało sparaliżowane na dobę przed „Sylwestrem Marzeń”. Do miasta ściągnęły tłumy, a alkohol lał się strumieniami. Awantury i bójki na Krupówkach były nieodłączną częścią tej imprezy. Do sieci trafiły nagrania i zdjęcia, które ukazują żenujące sceny…

„Gorzałka jeno tęgiej głowie służy”

Około 40 tys. osób przywitało Nowy Rok na zakopiańskiej Równi Krupowej, gdzie odbywał się „Sylwester Marzeń”. A przecież to tylko część turystów, którzy zjechali do miasta, by powitać nowy rok u podnóża Tatr. Zakopane zostało sparaliżowane na dobę przed rozpoczęciem imprezy. Drogi dojazdowe były zakorkowane, parkingi zapełnione, na Krupówkach kłębił się tłum. W restauracjach, cukierniach i pubach trzeba było cierpliwie szukać wolnego miejsca. Dochodziło do wielu niebezpiecznych zdarzeń. Szybko potwierdziła się zasada, że pić to trzeba umieć.

Portal o2.pl przypomina słowa Zagłoby, które idealnie pasują do tego, co działo się w Zakopanem.

Gorzałka jeno tęgiej głowie służy

– mówił Zagłoba i najwyraźniej wiedział, o czym mówi.

W Zakopanem i na obrzeżach miasta można było zaobserwować naprawdę żenujące sceny. Niektórzy tak ochoczo przystąpili do świętowania, że „wypoczywali” jeszcze zanim impreza sylwestrowa zdążyła się rozpocząć. „Tygodnik Podhalański” opublikował zdjęcie turysty, który leżał na Krupówkach już o godz. 18. Mężczyzna upił się do nieprzytomności i raczej niewiele zapamiętał z tego dnia. Za to teraz może sobie pooglądać pamiątkowe zdjęcie.

Warto zaznaczyć, że w Zakopanem nie ma izby wytrzeźwień, więc jeśli pijanej osobie nie zagraża utrata zdrowia lub życia, trafia ona na Komendę Policji.

Awantury i bójki na Krupówkach

Świętowanie z klasą? Tego niektórzy muszą się jeszcze nauczyć. W Zakopanem turyści pozostawili po sobie krajobraz, jak po przejściu tornada. Puszki, butelki, tony śmieci, zniszczone ogrodzenie… policja interweniowała wielokrotnie. Jak informuje Radio Kraków, W całym powiecie tatrzańskim od godz. 18 do 3 policja odnotowała 107 różnego typu interwencji.

Podczas imprezy masowej nie odnotowaliśmy poważniejszych zdarzeń. Natomiast poza imprezą w rejonie Krupówek i na obrzeżach miasta dochodziło do licznych awantur i bójek z udziałem turystów, którzy niestety przesadzili z alkoholem

– przekazał rzecznik zakopiańskiej policji Roman Wieczorek.

Ścisk w połączeniu z alkoholem sprawił, że momentami było naprawdę gorąco. Niektóre sceny uwieczniono na nagraniach i wrzucono do sieci.

Na jednym z nagrań widzimy grupę mężczyzn, którzy rzucili się sobie do gardeł na Krupówkach. Śmieszne, a może żenujące? Zdania internautów są podzielone. Jeden z mężczyzn kopał w głowę innego, przytrzymując go przy tym za kurtkę. Chwilę później do bójki dołączył trzeci mężczyzna, widać też, że i dwóch pozostałych tylko czeka na „odpowiedni” moment. Bijących się mężczyzn bezskutecznie próbowały rozdzielić ich partnerki.

Okładający się panowie mogli liczyć na doping. Całemu zajściu przyglądali się gapie, a część z nich zagrzewała mężczyzn do walki. Tak, jak autor nagrania, które zamieszczono na Facebooku z dopiskiem „gwiazdy tańczą na lodzie”.

Dobra, zostaw, niech się biją… Fajnie jest. Popatrzeć można, stary

– śmiał się autor nagrania.

Cóż, honorowa walka to to nie była. Widok tragikomiczny.

Fotografie:

Może Cię zainteresować

zamknij