Zmęczony tata wpadł na nietypowy pomysł, jak uśpić niemowlę. Użył zabawki erotycznej

Bycie rodzicem to ciężka praca i często wymaga sporej dawki kreatywności, szczególnie kiedy konwencjonalne metody zawodzą. Wie o tym doskonale pewna para z Australii.

Zabiegana mama

Laura Bentley to mama czwórki dzieci i znana blogerka. Najmłodsza pociecha ma zaledwie 10-miesięcy i jest dość wybredna. Na drzemki wybiera dość nietypowe miejsca, najbardziej do gustu przypadł jej samochód. Delikatne wibracje pomagają zasypiać, więc alternatywą było kołysanie łóżeczka, by zapewnić podobne wrażenia.

Tata w domu

Kiedy Laura wybrała się pewnego dnia na siłownię, jej mąż Brad został z córką w domu. Zmęczony kołysaniem gondoli mężczyzna postanowił znaleźć nieco wygodniejsze rozwiązanie. Kiedy kobieta dowiedziała się na co wpadł zdesperowany tata, nie mogła powstrzymać śmiechu, a niecodziennym rozwiązaniem podzieliła się na swoim blogu.

Kiedy usłyszałam, co zrobił, omal nie zakrztusiłam się herbatą

Wibrator

Zamiast samochodu i kołysania łóżeczkiem, egzamin zdał…wibrator. Tak, dobrze czytacie. Erotyczna zabawka okazała się być świetnym usypiaczem i doskonale spełniać wymagania 10-miesięcznego malucha. Oryginalny sposób usypiania dziecka wszystkim przypadł do gustu, choć może się to wydawać dość prowokacyjne. Najważniejsze jednak są pozytywne wibracje.

Gdy masz dziecko, chwytasz się wszystkiego, by je uśpić

Rodzice zapewniają, że szukają czegoś, co równie skutecznie uśpi dziecko, a jednocześnie nie będzie gadżetem erotycznym

Źródło i fotografie: instagram.com