×

Jastarnia: Turysta znalazł na brzegu skarb. Jest wart więcej niż jego wakacje

O takich wakacjach można tylko pomarzyć! Pan Tomasz wybrał nasze polskie morze na to, aby spędzić czas z rodziną. Jastarnia okazała się dla niego bardzo łaskawa. Turysta znalazł na brzegu skarb. Jest to coś, co jest najpiękniejszą pamiątką, jaką tylko można sobie wyobrazić.

Pan Tomasz znalazł w Jastarni bursztyn. Jak się później okazało, jego wartość sięga kilku tysięcy złotych. To więcej niż wczasy!

Bursztyn jest sporych rozmiarów. Jest wielkości pięści i waży około 205 gramów.

Turysta znalazł na brzegu skarb

archiwum prywatne

W rozmowie z o2.pl pan Tomasz zdradził, jak doszło do niebywałego odkrycia

Schyliłem się po jedyny kamień, jaki namacałem nogą w wodzie Bałtyku. Patrzę, a to bursztyn. Krzyknąłem głośno z radości i wyskoczyłem na brzeg. Znalezisko wzbudziło sensację

Turysta znaleziskiem pochwalił się nadmorskiej sprzedawczyni bursztynów. Ona nie miała żadnych wątpliwości co do tego, że bursztyn jest naprawdę wyjątkowy. Jej zdaniem jest wart tyle, co wyprawka szkolna dla córki pana Tomasza.

Co ciekawe, okazało się także, że w środku znajduje się owad. Biorąc te wszystkie informacje pod uwagę, wyliczono, że bursztyn może być wart od 2,5 do 4 tys. złotych

Takiej wyceny dokonał ekspert, sugerując się jedynie zdjęciem. Okazało się, że to zdecydowanie więcej niż pan Tomasz zapłacił za wakacje. Wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc nikogo nie powinno dziwić, że turyści próbowali znaleźć kolejne bursztyny.

Istna bursztynowa gorączka. Pływaliśmy i nurkowaliśmy przez 2 godziny, ale już żaden inny bursztyn nie został znaleziony

Pan Tomasz zdradził także, że nie sprzeda bursztynu:

Wiąże się z fajnymi wspomnieniami znalezienia wakacyjnego skarbu. Stoi na honorowej półce z innymi pamiątkami – zardzewiałą podkową i fragmentem poroża łosia, znalezionymi podczas innych wycieczek

Czy udało Wam się przywieźć bursztyn z wakacji?

_________________________
*Miniaturka ma charakter poglądowy

Napisz do nas, jeśli spotkała Cię historia, którą chcesz się podzielić: redakcja@popularne.pl

Polecane

Może Cię zainteresować