Cztery lata temu Ania zostawiła go samego z dziećmi. Teraz przeżywa kolejne odejście

Choć minęły już 4 lata od śmierci Ani Przybylskiej, Jarosław wciąż nie do końca pogodził się z jej odejściem i widać, że wciąż ją kocha. Trudno jest mu ułożyć sobie życie i znaleźć partnerkę, która pomogłaby w wychowaniu trójki dzieci.

Ponownie sam

Bieniuk przez jakiś czas był w związku z Martyną Gliwińską. Niestety, ich relacja nie przetrwała, rozstali się pod koniec maja, ale nie był to definitywny koniec znajomości.

Związek

Jarosław często powtarza, że dzieci są dla niego najważniejsze. Z pewnością podkreślał to także swojej partnerce. Nie da się ukryć, że do stworzenia szczęśliwego związku potrzebna jest akceptacja zarówno ze strony pociech jak i nowej kobiety. Jak się okazuje, Martyna szybko przekonała do siebie dzieci piłkarza. Jej przyjaźń z córką Bieniuka jest tak silna, że przetrwała nawet ich rozstanie.

A post shared by Jaroslaw Bieniuk (@jaretpalmer) on

Definitywny koniec

Rozstanie Jarka i Martyny trwało pół roku. Gdy Gliwińska postanowiła sprzedać swój dom i przeprowadzić się do Warszawy, Bieniuk postanowił o nią walczyć. Ponownie zeszli się w Święta Bożego Narodzenia, ale po upływie kilku miesięcy podjęli decyzję o definitywnym rozstaniu.

A post shared by Jaroslaw Bieniuk (@jaretpalmer) on

Żale

Martyna twierdzi, że to ona odeszła. Miała dość porównywania do Ani Przybylskiej i w końcu powiedziała dość. Według informatora „Na Żywo” para mimo to rozstała się w dobrych relacjach.

Prawdziwe szczęście zaczyna się wtedy, gdy nie musisz już porównywać się do wszystkich – komentowała swój związek kobieta

Źródło: pikio.pl | Fotografie: facebook.com, instagram.com