Kategorie Życie

Zrozpaczona mama robi zdjęcie synowi tuż przed śmiercią. Wrzuca je do sieci jako przestrogę

Żaden rodzic nie chce, aby jego dziecko kiedykolwiek miało do czynienia z narkotykami. Jak mogą, chronią je przed tym, aby nigdy nie doświadczyły używek, które niejedną osobę sprowadziły na złą drogę.

W przypadku Sarah Lush było tak samo. Jednak jej historia to nie tylko sama troska o syna, tylko pożegnanie się z dzieckiem, które zdecydowało się wziąć narkotyki…

Choć to bardzo odważne, w sieci opublikowała zdjęcie syna tuż po tym, gdy wziął pigułkę ecstasy

Szesnastoletni Reece Murphy zmarł po przyjęciu narkotyku. Jego matka, Sarah Lush, podzieliła się zdjęciami w nadziei, że inni młodzi ludzie i ich rodzice będą bardziej świadomi niebezpieczeństw, stwarzanych przez narkotyki.

Zrozpaczona mama robi zdjęcie synowi tuż przed śmiercią. Wrzuca je do sieci jako przestrogę

Do tragedii doszło w niedzielę. Chłopak bardzo szybko trafił do szpitala

Nigdy nie pogodzę się z tą stratą. Mój syn był miły, zabawny i opiekuńczy. Moje serce jest puste, chcę się obudzić z tego okropnego koszmaru. Nie wyobrażam sobie życia bez mojego dziecka.

Większość z was może myśleć, że narkotyki są dobre, zabawne i nieszkodliwe, ale nie są i nigdy nie będą, bo mogą doprowadzić do śmierci. Reece okazuje się, że wziął narkotyki już kilka razy przed śmiercią i pewnie myślał, że nic mu się nie stanie, ale tego nie wie nikt. Nikt nie wie, jak w danej chwili zareaguje organizm. Nie bierzcie narkotyków, one niszczą życie i rodziny

Zrozpaczona mama robi zdjęcie synowi tuż przed śmiercią. Wrzuca je do sieci jako przestrogę

„Wziął narkotyki z kolegami. W tej tabletce było coś, co miało na niego bezpośredni wpływ”

To było coś złego. Jego narządy jeden po drugim przestały funkcjonować. Pielęgniarki były przy nim 24 godziny na dobę, ale rozkładały w rozpaczy ręce.

Nie opuściły jego łóżka, cały czas się nim opiekowały. Mimo wszystko jego stan z sekundy na sekundę się pogarszał. Niestety przegrał tę walkę i zmarł

Policja obecnie bada sprawę śmierci chłopaka. W grupie, w której brał narkotyki, był jeszcze 30-latek, który trafił do szpitala w ciężkim stanie.

Nikt nigdy nie zwróci matce dziecka…