Pielęgniarka zostawiła na chwilę chorego noworodka. Gdy wróciła, zaczęła krzyczeć z przerażenia

Mały Matvey miał tylko dwa lata i jeszcze nie rozumiał, że wygląda inaczej niż jego rówieśnicy. Miał takie same pragnienia jak wszyscy inni: chciał być całowany, tulony i miał ochotę na zabawę. Serdecznie się uśmiecha i darzy sympatią każdego, kto okaże mu dobre serce. Być może zapomniał już o bólu, który przeszedł dwa lata temu, kiedy omal nie umarł…

Matvey Zakharenko urodził się w listopadzie 2014 roku w Tule w centralnej Rosji. Chłopiec był zdrowy, ale wydawało się, że jest zakażony żółtaczką. Potrzebował terapii światłem, dlatego został umieszczony w łóżku ze specjalną lampą.

1
Udostępnij Flickr/Dave Herholz

Pielęgniarka, która nadzorowała pracę specjalnego łóżka, pomyślała, że nic się nie stanie, gdy na chwilę wyjdzie z pokoju…

Doszło do eksplozji w wyniku której malutkie ciało Matveya zostało poparzone w 75%, a 15% organów wewnętrznych zostało uszkodzonych. Ogromny ból i cierpienie spotkało chłopczyka. Walczył o życie.

2

Udostępnij

Trudno w to uwierzyć, ale ogień nie był najgorszą rzeczą, która mogła spotkać chłopca. Jego mama stwierdziła, że nie poradzi sobie z opieką nad własnym dzieckiem. Porzuciła je…

Czy może być coś gorszego od matki, która zostawia cierpiące dziecko w potrzebie? Gdy nie ma nikogo na świecie? Wolontariusze, działacze na rzecz praw człowieka, lekarze i wielu innych ludzi w całym kraju pracowali razem nad tym, aby znaleźć nowy, lepszy dom dla chłopca.

3

Udostępnij

Jego historia znana była wszystkim. Najlepsze szpitale w kraju były gotowe na to, aby mu pomóc. Ale co ważniejsze – znalazły się rodziny, które chciały, aby Matvey był ich synkiem.

Nie było to jednak takie proste, jakby mogło się wydawać. Dwie kobiety starały się o adopcję, a w międzyczasie pojawiła się jeszcze biologiczna matka. Chłopiec stał się sławny i to zachęciło ją do tego, aby odzyskać dziecko. Sędziowie na szczęście orzekli inaczej. Prawo do adopcji uzyskała kobieta z Moskwy, która nie starała się w żaden sposób zwrócić uwagi mediów. Chciała jedynie dać chłopczykowi miłość i spokojny dom.

4

Udostępnij

Svetlana pokochała chłopczyka od razu. Napisała także komentarz do całej tej sytuacji:

Nadszedł czas, aby napisać Wam, co u nas. Proces adopcji jest zakończony. Matvey jest teraz częścią naszej rodziny, choć jest to tylko formalność, bo ja pokochałam go od razu, w chwili gdy tylko się spotkaliśmy.

5

Udostępnij

Matvey przeszedł dużo operacji, ale jeszcze wiele przed nim.

Dziś już może poruszać rączkami, niestety cały czas nie ma noska. Czasem nosi protezę. Ale najważniejsze jest to, że uśmiecha się najpiękniej, jak potrafi.

6

Udostępnij

W tym roku udało mu się nawet pierwszy raz wybrać nad morze z rodzicami i starszym bratem.

Matvey wiele przeszedł. Poczuł czym jest cierpienie i uczucie odrzucenia. Mamy jednak nadzieję, że w końcu trafił w odpowiednie miejsce, gdzie zazna miłości i poczuje się bezpiecznie.