×

Lekarze powiedzieli, że nie powinni mieć dzieci. Zaszli w nieplanowaną ciąże!

Charlie i Cullen Wargan, to małżeńswo mieszkające w Sydney w Australi, z dwoma różnymi typami karłowatości. Ze względu na na problemy zdrowotne, które oboje mają, lekarze przestrzegali ich przed posiadaniem dzieci.

Para niskorosłych, która marzyła o założeniu rodziny

W przypadku Charli zdiagnozowano achondroplazję, która jest najczęstszą odmianą „karłowatości”. Natomiast jej mąż Cullen ma dysplazję geleofizyczną, która występuje zdecydowanie rzadziej. Problemy zdrowotne tej pary, to nie tylko niski wzrost (Charlie mierzy 127 cm, a Cullen – 137 cm.), ale też wiele innych zagrożeń, dlatego też lekarze przestrzegali ich przed posiadaniem własnych dzieci.

Karłowatość a zagrożenia dla potomstwa

Przy takim obciążeniu genetycznym na urodzenie zdrowego dziecka para ma zaledwie 25 procent szans i z tym samym prawdopodobieństwem dzieci mogą odziedziczyć obciążenie od jednego z rodziców albo mogą mieć oba rodzaje karłowatości, co jest dużym zagrożeniem dla zdrowia i życia dziecka.

A jednak… zostali rodzicami.

Pomimo opinii lekarzy Charli, w 2015 roku zaszła w nieplanowana ciąże. Na świecie pojawiła się ich córka Tilba, która niestety jak jej matka, cierpi na achondroplazję – niedorozwój kości długich.

Śliczna Tilba zdobyła serca ludzi na całym świecie

Temat planowania rodziny, przez osoby obarczone chorobami budzi wiele kontrowersji. Niektórzy twierdzą, że takie osoby nie powinny skazywać swoich dzieci na życie w chorobie. Inni widzą piękną i kochającą się rodzinę, której choroba nie odbiera im prawa do szczęścia.

Ich śliczna córeczka dosłownie stopiła serca Internautów.

Dwa lata później para zdecydowała się na kolejne dziecko. Urodziła się Tully, która również odziedziczyła chorobę po matce.

Walka z uprzedzeniami

Po urodzeniu Tilby Charli założyła swój profil na Instagramie charli_kate, gdzie można śledzić losy rodziny. Za jego pośrednictwem Charli stara się obalać uprzedzenia dotyczące ludzi niskiego wzrostu. Ich konto ma obecnie ponad 357 000 subskrybentów i podbija serca ludzi na całym świecie. Cierpiąca na karłowatość para zawsze przyciągała zaciekawione spojrzenia i pytania dotyczące ich codziennego funkcjonowania.

– Jesteśmy ludźmi jak wszyscy. Jemy to samo, odpoczywamy w tych samych lokalach, podróżujemy tymi samymi trasami, co wszyscy.

– mówią Charlie i Cullen Wargan

Charlie powiedziała, że wiele ludzi krytykowało ją za to, że wiedząc o ryzyku, mimo wszystko zdecydowała się mieć dzieci. Napisała:

-Spotykałam się z krytykowaniem się mnie za podjęcie decyzji o posiadaniu dzieci, skoro istnieje prawdopodobieństwo, że rozwinie się u nich karłowatość, ale to temat na osobną dyskusję. Chcę tylko powiedzieć, ze sprowadzenie dziecka na świat przy naszych problemach, było dla mnie niełatwą decyzją.

Podczas jednego z wywiadów Cullen przyznał, że ich otwartość i chęć dzielenia się z innymi swoim życiem, z jednej strony jest błogosławieństwem, z drugiej zaś przekleństwem. Docenia chwile, w których inne osoby o niskim wzroście wyciągają rękę i dziękują parze za wspieranie ich społeczności, ale kiedy niektórzy kwestionują ich prawo do posiadania dzieci, trudno jest ugryźć się w język.

Mimo różnych utrudnień rodzina prowadzi normalny tryb życia i jest szczęśliwa, po prostu cieszą się każdym dniem i nie zwracają uwagi na oskarżenia, które niestety od czasu do czasu padają pod ich adresem.

–  To ciągła kawalkada emocji, chwil ogromnej miłości i szczęścia, a także wielka chęć posiadania dziesięciorga kolejnych dzieci, jedno po drugim. Nie ma znaczenia, jak minął twój tydzień, nawet jeśli wydaje ci się, że gdzieś popełniłeś błąd. Musisz wiedzieć, że wcale tak nie jest i się nie mylisz. Dajesz sobie radę, najlepiej jak potrafisz. Dla twoich dzieci nikt nie będziesz lepszą mamą niż ty. Nic nie daje mi większej pewności w życiu niż moje dzieci.

-wyjaśniała Charli

Charli i Cullen są inspiracją dla innych osób, którzy na co dzień muszą się zmagać z różnymi chorobami i trudnościami, jakie los przed nimi stawia. Rodzina ta ma takie samo prawo do szczęścia i normalnego życia jak inni ludzie i nikt nie powinien oceniać ich postępowania.

P.s. W ich rodzicie pojawił się kolejny członek

Źródła: pl.newsner.com, planetapolska.com
zamknij