×

W Gapyeong w Korei Południowej odbył się masowy ślub, w którym uczestniczyło blisko 6 tysięcy par z 64 krajów, Ze względu na ryzyko zarażenia koronawirusem, większość nowożeńców i ich rodzin wystąpiło w maskach ochronnych.

Ślub mimo zagrożenia

W Korei Południowej wykryto, jak dotąd 24 przypadki zarażenia koronawirusem, którego epicentrum znajduje się w chińskim Wuhan. W sąsiadujących z Koreą Chinach wykryto już 30 tysięcy zachorowań. Z tego powodu Seul zakazał wstępu na teren Korei Południowej obcokrajowcom, którzy w ostatnim czasie przebywali w Wuhan.

Chińczyków zabrakło także na ceremonii ślubnej, zorganizowanej przez kościół Moona. Wspólnota religijna, której oficjalna nazwa brzmi: Ruch pod Wezwaniem Ducha Świętego dla Zjednoczenia Chrześcijaństwa Światowego specjalizuje się w organizacji masowych ślubów. Tym razem jednak, ze względu na ryzyko zarażenia koronawirusem, wyznawcy z Chin zostali uprzejmie poproszeni o pozostanie w swoim kraju.

Krótkie narzeczeństwo

Podczas ceremonii w Gapyeong w związki małżeńskie wstąpiło blisko 6 tysięcy par. Narzeczeni zostali dobrani przez kościół i większość z nich nie zdążyła się dobrze poznać przed ślubem. Jedna z panien młodych, Choi Li, wyznała w rozmowie z dziennikarzem „Daily Mail”, że narzeczonego poznała zaledwie dwa miesiące wcześniej.

Jestem tym wszystkim trochę przytłoczona…

Jednym z warunków zawarcia małżeństwa w kościele Moona jest zachowanie dziewictwa do ślubu, co dotyczy to obu płci. Po ceremonii nowożeńcy mają 40 dni na podjęcie współżycia seksualnego, żeby małżeństwo się uprawomocniło.

Ważna data

Chociaż Koreańczycy nie ukrywają zaniepokojenia rozprzestrzeniającym się koronawirusem, a władze odwołały większość zaplanowanych na luty imprez masowych, ślubu w Kościele Moona nie dało się przełożyć, ze względu na ważny dla wyznawców cykl obchodów urodzin Księżyca.

Żeby zminimalizować ryzyko zakażenia, organizatorzy rozprowadzili wśród nowożeńców i ich rodzin maski ochronne. Większość zgromadzonych skorzystała z tej formy zabezpieczenia. Jednak, jak ujawnił jeden z nowo zaślubionych mężów, 21-letni student, przeważała raczej wiara w ochronę ze strony sił wyższych:

Byłoby kłamstwem, gdybym powiedział, że w ogóle nie martwię się infekcją. Ale czuję, że przynajmniej w tym dniu jestem chroniony przed wirusem.

Polecane

Źródła: www.dailymail.co.uk, www.youtube.com, www.reuters.com