×

Niemcy są wściekli, że Polacy nie chcą jeździć do nich na zbiory. Winią 500+

Nie da się ukryć, że wielu Polaków od lat wyjeżdża za zachodnią granicę na zbiory. Zbiory, na których mogą zarobić znacznie więcej niż podczas pracy w kraju. Ostatnimi czasy coś się jednak zmieniło, bowiem media zza Odry donoszą, że nasi rodacy nie chcą już zbierać szparagów w Niemczech. Co jest tego powodem? Zdaniem zachodnich sąsiadów przyczynił się do tego program „Rodzina 500 plus”. Takie doniesienia błyskawicznie wywołały lawinę komentarzy w sieci. „Afera szparagowa” rozpętała się tam na dobre.

„Afera szparagowa”. Niemcy narzekają na brak robotników sezonowych

Choć za Odrą trwają właśnie szparagowe żniwa, chętnych do pracy – szczególnie tych z Polski, na których zawsze można było liczyć – brakuje. Do pracy w Niemczech nie garną się już także Rumuni. Oczywiście nie oznacza to, że robotników sezonowych już nie ma. Są, ale znaczną większość z nich przyciągają na chwilę obecną inne kraje Unii Europejskiej, m.in. Holandia.

Afera szparagowa
Wikimedia Commons

Doniesienia zza Odry o braku chętnych z Polski do zbierania szparagi zostały szeroko skomentowane w sieci

Do informacji o deficycie w sezonowych pracownikach w Niemczech odniósł się minister spraw spraw wewnętrznych i administracji, Joachim Brudziński.

No i jak mają nas kochać nasi niemieccy sąsiedzi jak im rząd PIS-u takie numery wyczynia. #500+ rozdaje, zamiast wspierać niemieckich baurów tanią siłą roboczą. Przez ten #PIS «wstyd» na całą Europę – napisał szef MSWiA

„Afera szparagowa”

Do tzw. „afery szparagowej” w prześmiewczy sposób odniosło się także wielu internautów. W sieci można znaleźć pełno zabawnych zdjęć, które są nawiązaniem do zaistniałej sytuacji. Ciekawe, co na to Niemcy.

Afera szparagowa
Twitter 
Afera szparagowa
Twitter 

Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko współczuć naszym zachodnim sąsiadom.

zamknij