in , , ,

Dziennikarze dotarli do szokujących faktów związanych z Dodą. Gwiazda tego nie wytrzymała

Swego czasu, Dody nie można było nazwać najgrzeczniejszą gwiazdą polskiego show-biznesu. Jednak od kilku lat Dorota Rabczewska zrobiła wiele, żeby zmienić swój wizerunek. Mimo to, wielokrotnie brała udział w licznych procesach sądowych. Nie ukrywała, że według niej, nie wszystkie były uczciwe. Na jaw wyszły fakty, które świadczą, że istnieje zmowa milczenia przeciwko Dodzie. Te wiadomości piosenkarka przypłaciła wizytą w szpitalu.

Zmowa milczenia przeciwko Dorocie Rabczewskiej

Słowa „zmowa milczenia przeciwko Dodzie” mogą brzmieć jak początek wydumanej teorii spiskowej. Jednak ciężko w inny sposób nazwać fakty, do których dotarł Łukasz Pawelski – dziennikarz portalu „Życie Stolicy”. W artykule przedstawił związek między osobami prowadzącymi śledztwa w sprawach wokalistki i ludźmi, którzy stawali przeciwko niej.

Z artykułu Pawelskiego dowiadujemy się, że w sprawach Dody dochodziło do wielu nieprawidłowości i „dziwnych zbiegów okoliczności”. Właśnie one miały sprawić, że procesy dotyczące Doroty Rabczewskiej nie będą prowadzone do końca uczciwie, a w efekcie po prostu jej zaszkodzą.

Doda i Emil Stępień
UdostępnijInstagram

Zmowa milczenia i kontrolowane przecieki przeciwko Dodzie i jej mężowi

W tekście czytamy między innymi o powiązaniach Emila H., czyli byłego partnera Dody i Mariusza D., policjanta, który prowadził przeciwko niej śledztwo. Obaj korzystali z usług tego samego adwokata. Dodatkowo, prokurator, który nadzorował czynności w sprawie przeciwko wokalistce, zeznawał na sprawie rozwodowej Mariusza D.

To tylko część z nieprawidłowości, o których dowiedział się portal „Życie Stolicy”. Okazało się też, że w sprawie dochodziło do przecieków na niekorzyść Dody i jej obecnego męża, Emila Stępnia. Informacje tradiały do „Gazety Finansowej”:

W odpowiedzi na te zupełnie nietypowe i niezgodne z prawem działania prawnik Emila Stępnia zawiadamiał Prokuraturę i Policję o dokonanych i planowanych publikacjach materiałów z prowadzonego śledztwa, które były objęte tajemnicą śledztwa. Niestety dla Dody i Stępnia zawiadomienia nie przynosiły zamierzonego efektu, ponieważ organy ścigania wykazywały w tej kwestii dziwną i długotrwałą bezradność. W konsekwencji, w międzyczasie ukazywały się kolejne publikacje zawierające w sobie materiał dowodowy (objęty tajemnicą śledztwa)

Dorota Rabczewska
UdostępnijInstagram

W zmowę milczenia przeciwko Dodzie jest zamieszana znana prezenterka

Portal dotarł również do wiadomości, które wskazują, że zatrzymanie Dody mogło być wyreżyserowane. Oczywiście przez ludzi, którym zależało na szarganiu opinii wokalistki. Prezenterka Agnieszka Sz., która jest znana ze swojego konfliktu z Rabczewską, wymieniła się ze swoim znajomym jednoznacznymi wiadomościami, dotyczącymi tej sytuacji.

sms dotyczące zmowy milczenia przeciwko Dodzie
UdostępnijFacebook

Rabczewska podziękowała za ujawnienie sprawy

Do całej sprawy Doda odniosła się w swoich social media. Na jej Facebooku pojawił się wpis z długim cytatem z artykułu i screenem, który widzicie powyżej. Piosenkarka podsumowała post, zachęcając do przeczytania tekstu i dziękując dziennikarzom za artykuł:

Cały artykuł z szokującymi dowodami na naruszenie zasad uczciwego procesu i prowadzenie sprawy do tej pory rozgryźli dziennikarze śledczy. Jestem roztrzęsiona i od wczoraj nie mogę dojść do siebie. Czy można skorumpować funkcjonariusza policji i prokuratorkę? Ktoś się odważył przerwać zmowę milczenia. Dziękuję

Doda na Instastory
UdostępnijInstagram

Doda wylądowała w szpitalu

Widać, że piosenkarka jest bardzo poruszona artykułem. W komentarzu do swojego wpisu poinformowała, że po poznaniu wszystkich faktów, wylądowała w szpitalu. Patrząc po jej wcześniejszych wypowiedziach, domyślała się, że są ludzie, którym zależy żeby ją zniszczyć. Jednak Doda, chyba nie spodziewała się, że zmowa milczenia ma taką skalę.

Doda nagrała także trzy filmiki na Instastory, w których drżącym głosem zachęca do przeczytania artykułu. Po raz kolejny podziękowała także dziennikarzom śledczym za zbadanie sprawy:

Jestem w szoku. Myślałam, że mało mnie rzeczy zdziwi, ale nawet nie wiem co mam powiedzieć. W ogóle nie wiem co mam sobie powiedzieć. Jestem tak roztrzęsiona… (..) W sumie powinnam podziękować za ten wstrząs i tę terapię wstrząsową. Nie wiem, czy kiedykolwiek w ogóle dojdę do siebie po tym. Dzięki za tę odwagę

Źródło: zyciestolicy.com.pl | Fotografie: Instagram, Facebook, youtube.com