×

Zerowy VAT na żywność wchodzi w życie od dzisiaj! O ile spadły ceny?

Zerowy VAT na żywność od 1 lutego stał się faktem. Część produktów będzie teraz tańsza o kilka do kilkudziesięciu groszy. O jakich produktach mowa?

Zerowy VAT na żywność

Rząd zapowiedział obniżkę podatku VAT na żywność jeszcze w grudniu, ale minister finansów Tadeusz Kościński tłumaczył, że problem stanowi przestawienie 1,5 mln kas fiskalnych w Polsce. Ostatecznie zerowa stawka VAT weszła w życie we wtorek 1 lutego.

Zerowa stawka VAT na żywność to jeden z elementów Tarczy Antyinflacyjnej 2.0. Warto podkreślić, że – wbrew temu, co zapowiadał początkowo rząd – zerowa stawka VAT nie będzie dotyczyć całej żywności, a jedynie wybranych produktów spożywczych. Konkretnie tych, które objęte były stawką 5 proc. Natomiast w starych cenach pozostają te produkty, które objęte są stawką 8 proc. (np. musztarda, ketchup, majonez, niektóre przyprawy, cukier czy woda) i 23 proc. (np. owoce morza, słodkie napoje, cukierki i czekolady).

Które produkty będą nieco tańsze?

Cudów przy kasie nie ma co się spodziewać. Różnice w cenie po obniżce stawki VAT są jedynie niewielkie – wyniosą od kilku do kilkudziesięciu groszy. Ale rządzący wyliczyli, że w skali miesiąca przeciętna polska rodzina zaoszczędzi dzięki temu 45 złotych (jednocześnie rząd wyliczył, że dochód budżetu państwa zmniejszy się o 2,92 mld zł, co oznaczałoby niespełna 13 złotych oszczędności miesięcznie).

Oto produkty objęte obniżką podatku VAT:

  • produkty mleczarskie
  • warzywa i owoce
  • mięso i ryby (oraz przetwory z nich)
  • zboża, przetwory ze zbóż i wyroby piekarnicze
  • niektóre napoje (jeśli zawierają co najmniej 20 proc. soku owocowego lub warzywnego, ale też napoje mleczne i tzw. mleka roślinne).

Obniżka obowiązuje od 1 lutego do 31 lipca 2022 roku.

Warto mieć się na baczności i uważnie przyglądać się cenom produktów. Co prawda premier Mateusz Morawiecki zapewnia, że odpowiednie instytucje sprawdzają, czy sklepy uwzględniają zerową stawkę VAT, ale z dyskontów dobiegają niepokojące doniesienia. Np. Biedronka dokładnie tydzień temu miała podnieść ceny niektórych produktów o nawet kilkanaście procent. Sieć tłumaczyła, że to „normalne praktyki”.

Regularne zmiany cen w cyklach tygodniowych są normalną praktyką w handlu detalicznym, tym bardziej na początku roku

– wyjaśniono.

Formalnie decyzje cenowe podejmują same sklepy. Dlatego z entuzjazmem lepiej się wstrzymać.

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu),

Może Cię zainteresować

zamknij