×

Zbrodnie i gwałty w Ukrainie. „Tu w ogóle nie chodzi o przyjemność seksualną”

Strona ukraińska od początku wojny zbiera dowody, które potwierdzają, jakim potworom i zwyrodnialcom przyszło stawić jej czoła. Zbrodnie i gwałty w Ukrainie są tym samym dziś zupełnie bezdyskusyjne. Jak twierdzi specjalista, w przypadku tego drugiego „wcale nie chodzi o odczuwanie przyjemności seksualnej”.

Zbrodnie i gwałty w Ukrainie.

Prof. Lech M. Nijakowski udzielił wywiadu dla Pawła Figurskiego z WP. Głównym tematem rozmowy były zbrodnie i gwałty wyrządzane przez Rosjan w Ukrainie.

Zdaniem prof. Nijakowskiego „wojna w Ukrainie nie jest pierwszą ani ostatnią wojną, podczas której mamy do czynienia z okrucieństwami”. Profesor nie ma wątpliwości, że wojna sprzyja okrucieństwom, w tym gwałtom, które „nie są specyfikacją jednej nacji”.

Wojna brutalizuje zachowanie poszczególnych żołnierzy, nawet obywateli państw, których armii w najczarniejszych snach byśmy o to nie podejrzewali. Przywołałem wojnę w Wietnamie, bo tam dochodziło do mordów, czyli czegoś gorszego niż gwałt. Proszę wybaczyć za wprowadzenie w tym temacie skali, jednak mord jest zbrodnią ostateczną

– mówił w wywiadzie dla WP prof. Lech M. Nijakowski.

zbrodnie i gwałty w Ukrainie
Twitter

„Tu w ogóle nie chodzi o przyjemność seksualną”

Profesor został zapytany, dlaczego żołnierze gwałcą i czy w cywilu dopuściliby się tego samego?

Ja jestem socjologiem, więc interesują mnie instytucje gwałtów. W instytucjach mówimy o pewnych oczekiwaniach społecznych, wartościach. Tego zwykle nie wiążemy z gwałtami, które raczej postrzegamy jako ekspresję indywidualnej potrzeby. A tu w ogóle nie chodzi o przyjemność seksualną.

W dalszej części rozmowy profesor posłużył się przykładem.

Na przykład o więź między żołnierzami albo cel ludobójczy jak w Rwandzie w 1994 roku, gdy mordowano Tutsich. Wtedy rząd rwandyjski wręcz sprowadził oddziały chorych na AIDS, którzy mieli zakażać kobiety.

W kontekście pojedynczego żołnierza nie chodzi zatem o jego indywidualne potrzeby, a raczej oczekiwanie, że zachowa się w dany sposób. Gdyby nie dopuścił się gwałtu, oznaczałoby to, że nie pielęgnuje więzi między żołnierzami, a to byłoby źle widziane. Takie są brutalne prawidła
– wyjaśnił profesor.

Mówił też o Polsce i o tym, jak nasze rodaczki były kiedyś gwałcone przez żołnierzy Armii Czerwonej. Wspomniał, że działo się to na terenach „wyzwalanych”. Wszystko miało oczywiście miejsce za zgodą przełożonych.

To fakt, Polki masowo padały ofiarami gwałtów dokonywanych przez żołnierzy Armii Czerwonej. To by się nie odbywało bez przyzwolenia dowódców, którzy uznali, że ich żołnierze mają prawo otrzymać taką formę nagrody. Pamiętajmy, że gwałt też jest postrzegany jako żołnierska nagroda. Oni, po zwycięskiej bitwie, mogą kraść zegarki i gwałcić kobiety.

zbrodnie i gwałty w Ukrainie
Twitter

Reasumując można zauważyć, że Rosyjscy żołnierze gwałcą, bo tak każe otoczenie. Profesor przytoczył kolejny przykład. Przykład tzw. gwałtu więziennego.

Podam przykład z warunków pokoju – tzw. gwałt więzienny. To także instytucja polegająca na zrzuceniu więźnia na dół hierarchii społecznej, wykluczeniu ze wspólnoty więźniów. Znów nie chodzi tu o przyjemność seksualną współwięźniów, bo oni najczęściej są heteroseksualni, a dopuszczają się gwałtu homoseksualnego.

Niestety tak samo jest w warunkach wojennych, a te przecież są dużo bardziej okrutne. Cofnę się tylko do rozpadu wschodniego Pakistanu i powstania Bangladeszu w 1971 roku. Wtedy dochodziło do masowych gwałtów, które były zaplanowaną strategią, bo gwałt w patriarchalnym społeczeństwie poniża kobiety, poniża całą społeczność

– uświadamia Nijakowski.

Rosjanka namawiała męża do gwałtów. Przechwycono wstrząsającą rozmowę.

Źródła: wiadomosci.wp.pl
Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), twitter.com

Może Cię zainteresować

0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x
zamknij