×

„Wszedłem do pokoju, mama leżała na łóżku przykryta kołdrą. Twarz miała całą zakrwawioną”

Ponad półtora roku temu w Racławicach koło Niska miała miejsce potworna zbrodnia. Dawaj młodzi mężczyźni – 22-letni Przemysław S. i 34-letni Artur D. zamordowali 89-letnią Genowefę. Właśnie ruszył proces w tej głośnej sprawie. Jej dzieci nie potrafią do tej pory pogodzić się z tym, co zaszło.

„Kiedy podszedłem bliżej, zobaczyłem, że to krew”

Według portalu echodnia.eu pierwszy zeznawał syn zamordowanej. To on znalazł zmasakrowane zwłoki swojej mamy.

Kiedy wszedłem do domu, zobaczyłem leżącą jakąś szmatę obok drzwi do łazienki. Wszedłem do pokoju, mama leżała na łóżku przykryta kołdrą. Powiedziałem do niej, a może też do siebie: „coś ty narobiła?! Czym ty się wybrudziłaś? Całą twarz miała wybrudzoną.” Kiedy podszedłem bliżej, zobaczyłem, że to krew. Odwróciłem się, zauważyłem, że wszystkie drzwi do pomieszczeń są pootwierane

Jak to się stało?

Według ustaleń śledczych ktoś przed zabójstwem wybił szybę w jednym z okien domu, a psiak pani Genowefy przepadł. Syn zamordowanej staruszki od samego początku jako podejrzanego wskazał Przemysława S. Jak się później okazało, były to słuszne podejrzenia.

22-letni Przemysław S. i 34-letni Artur D. w nocy z 7. na 8. lipca ubiegłego roku włamali się na budowę w okolicy domu pani Genowefy. Tam pili i zażywali narkotyki. Było im jednak za mało. Później wdarli się także do domu staruszki. Kobieta spała. Mordercy zaskoczyli ją w łóżku. Młotkiem zmasakrowali jej głowę. Ich głównym celem było po prostu zabicie jej.

„Przeżyła wojnę, pokonała raka a tak skończyła…”

Córka pani Genowefy ze łzami w oczach mówiła:

Kiedy dowiedziałam się o tym, co się stało, pomyślałam, że tego nie mógł zrobić człowiek. Przy zdrowych zmysłach nie można było tak postąpić z taką okruszyną. Mama miała 89 lat, szczupła, niska, drobna. Chciałam w sądzie popatrzeć na oskarżonych i zapytać: dlaczego? Nie taką śmiercią mama miała umrzeć. Przeżyła wojnę, pokonała raka a tak skończyła. Za swoją dobroć…

„Mieli zachowaną pełną zdolność rozpoznania czynów”

22-latek opisał cały przebieg zdarzeń i przyznał się też do tego, co zrobił. Ostatecznie pokazał śledczym miejsce, w którym zakopał narzędzie zbrodni.

Biegli ocenili obu mężczyzn jako poczytalnych. Grozi im dożywocie.

Może Cię zainteresować

zamknij