Zatrzymano dziennikarza Kamila D
Kategorie NewsyPolska

Dziennikarz Kamil D. zatrzymany przez prokuraturę! Grozi mu kara do 25 lat pozbawienia wolności

Zatrzymano dziennikarza Kamila D. Byłemu pracownikowi TVN-u zarzucane są czyny, które mogą sprowadzić na niego długoletnią odsiadkę w więzieniu.

Łagodny wymiar kary dla byłej gwiazdy TVN-u

To nie jest pierwszy konflikt prawny Kamila D. Pod koniec lipca tego roku zasłynął on pijackim rajdem na autostradzie A1 pod Piotrkowem Trybunalskim w województwie łódzkim. Dziennikarz wjechał swoim BMW X6 M w pachołki rozdzielające jezdnię uszkadzając tym samym pojazd.

To cud, że mający 2,6 promila alkoholu w organizmie 51-latek nie zabił nikogo. Co mu groziło za jazdę na podwójnym gazie? 12 lat pozbawienia wolności…

Zatrzymano dziennikarza Kamila D
Instagram

Ostatecznie skończyło się na… 100 tys. złotych poręczenia, gdyż sąd stwierdził, że „nie ma dużego prawdopodobieństwa popełnienia tego cięższego przestępstwa”.

Dodatkowo otrzymał zakaz opuszczania kraju oraz dozór policyjny. Kamil D. wydał oświadczenie, w którym przeprosił za swoje zachowanie i materiał znalazł się na YouTube. Mówił wtedy:

Ja w tej sytuacji chcę powiedzieć jedno. Bardzo, bardzo wszystkich przepraszam. Wszystkich tych, którzy we mnie wierzyli. Wszystkich tych, którzy mi ufali. To są dla mnie bardzo, bardzo trudne dni. Mam pełną świadomość, że to, co się wydarzyło jest karygodne absolutnie

Obecnie nie jest już dostępny. Został usunięty z serwisu.

Pijnay Kamil D. spowodował kolizję

Imgur

Wczoraj znowu zatrzymano dziennikarza Kamila D., ale w sprawie… podrabiania dokumentów

Kamila D. zatrzymano wczoraj w godzinach popołudniowych. Wszystko za sprawą byłej żony, która dostała od banku wezwanie do wykupu weksla poręczyciela. Okazało się, że widnieje tam jej podpis, jednak ona zaprzecza, aby cokolwiek podpisywała.

Bank i kobieta z miejsca poinformowały prokuraturę. Ekspert w dziedzinie pisma potwierdził, że podpis został podrobiony.

Jak powiedziała w rozmowie z mediami rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Katowicach prokurator Agnieszka Wichary:

Weksel został podpisany w 2008 roku, natomiast później w 2011 roku został podpisany kolejny dokument. Weryfikował on konieczność poddaniu się egzekucji, wymagany był przez bank. Zarzuty obejmują właśnie okres od 2008 do 2011 roku. Będą kontynuowane dalsze działania, bo sprawa dotyczy dwóch weksli

Dokumenty dotyczą kredytu hipotecznego na blisko 3 mln złotych.

Dziś dziennikarz złożył zeznania w tej sprawie. Jak podaje Super Express:

Kamil D. przyznał się do podrobienia podpisu na wekslu z sierpnia 2008 roku na sumę 2.035.729,30 franków szwajcarskich oraz do sfałszowania innych dokumentów bankowych

Sprawa dotyczy dwóch weksli, jednak obecnie prokuratura zajmuje się tylko jednym z nich.

Przypomnijmy, że weksel to papier wartościowy o określonej przez prawo wekslowe formie. Charakteryzuje się tym, że złożenie na nim podpisu stanowi podstawę i przyczynę zobowiązania wekslowego podpisującego. Za podrabianie papierów wartościowych grozi od 5 do 25 lat pozbawienia wolności.

Kamil D. odpowie za przestępstwo, czy sąd znów okaże przychylność?