Kategorie Inne

Uczeń podstawówki wrócił do domu ze sprawdzanem. Rodzice wkurzyli się na ocenę nauczycielki

Co z tą nauką w dzisiejszych szkołach? Czy mamy uczyć się sztampowo i tak, jak myśli nauczyciel i tylko to traktować za pewnik? A może jednak warto dać szansę dzieciom, tym bardziej, gdy widać, że wynik (w tym przypadku działań) się zgadza?

Z takim problemem przyszło się zmierzyć rodzicom pewnego dziecka z Pabianic, które wróciło do domu z poprawionymi przez nauczyciela zadaniami

To, co zobaczyli rodzice, musiało im się nie spodobać, ponieważ zrobili zdjęcie sprawdzianu i wrzucili do sieci. Dla nich niepojęte jest to, że ich dziecko dostało połowę punktów za zadania, których wynik… był prawidłowy. O co się rozchodziło? O kolejność wykonywania, która według osoby sprawdzającej była bardziej istotna.

Uczeń podstawówki wrócił do domu ze sprawdzanem. Rodzice wkurzyli się na ocenę nauczycielki

Pod zdjęciem od razu pojawiło się sporo komentarzy, które podzieliły ludzi na dwie grupy. Jedni bronili dziecka, a inni z wielkim oddaniem optowali za poprawnością nauczyciela. Czy można jednoznacznie stwierdzić, kto ma rację?

Ale zauważcie że nie chodzi o wynik tylko o prawidłowe złożenie zadania… Ze najpierw ilość razy wartość , a o umiejętność mnożenia czy dodania sumy mniejszej do większej

Tutaj są oczywiste błędy (brak jednostki i odpowiedź na zad. 4) i takie z pogranicza czepialstwa. Jak ktoś nie widzi tutaj ŻADNYCH błędów to nie ma pojęcia o metodyce… I powinien się cofnąć do podstawówki przy okazji.

Mnożenie działa w dwie strony. Dziecko zostało stłamszone a nie nauczone. Tak jest, jak chce się zarabiać miliony, a wiedzy ma się, co brudu za pazurem. I gdyby były choćby podstawy psychologii to tez można by zrozumieć, co dla tak wiekowego dziecka jest ważniejsze… Ręce opadają, ale portfel zaraz będzie napchany

Co za cymbały teraz uczą… jakie ma znaczenie czy pomnoży się np. 4*6 czy 6*4? Wynik ten sam…

Taki sam sprawdzian robiłam. Jak można dziecku nie uznać takiego zapisu skoro dwa tygodnie wcześniej uczyłam je że mnożenie jest przemiennie. Ale moja koleżanka oceniała właśnie w ten sposób co na zdjęciu. Nawet posprzeczałam się z nią o to. Oba zapisy są prawidłowe gdyż mnożenie jest przemiennie

Gdzie w programie nauczania jest napisane że dane do działań trzeba zapisywać chronologicznie z treścią zadania?

Czy Waszym zdaniem kolejność w tym przypadku ma znaczenie?