×

Przerażająca zbrodnia w Toruniu! Mężczyzna zabił prostytutkę i podpalił mieszkanie, bo nie był zadowolony z jej usług i sądził, że przepłacił.

Zabił prostytutkę i podpalił mieszkanie

W nocy z 19 na 20 marca doszło do pożaru w jednym z bloków w Toruniu przy ulicy Kraszewskiego. Z płomieniami strażacy poradzili sobie szybko, jednak na miejscu znaleźli ranną kobietę, której życia nie udało się uratować pomimo szybkiej reakcji służb. W trakcie śledztwa ustalono, że pracowała ona jako prostytutka. Początkowo jak donosi Gazeta Wyborcza zatrzymano 35-letniego mężczyznę, który był „opiekunem” kobiety.

W ramach dalszego śledztwa ustalono, że mordercą był najpewniej 28-letni Radosław W. który był ostatnim klientem kobiety. Podpalił on mieszkanie, aby najpewniej ukryć dowody zbrodni. Morderca trafił już w ręce policji i znajduje się w areszcie. Nie przyznaje się jednak do winy. Jak przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu, Andrzej Kukawski postawiono mu dwa zarzuty:

Radosławowi W. zostały postawione dwa zarzuty. Pierwszy zarzut z artykułu 148 kodeksu karnego paragraf 1, to jest zabójstwa oraz zarzut z artykułu 163 czyli sprowadzenie zdarzenia które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach – Podejrzany nie przyznaje się do winy ale zarówno w prokuraturze jak i na miejscu zdarzenia złożył obszerne wyjaśnienia.

Mieszkańcy bloku znali tę kobietę

Lokalni mieszkańcy dość dobrze kojarzyli 29-latkę, która mieszkała w tym samym bloku. Pomimo, że wielu lokatorom budynku nie odpowiadało jej zajęcie, są wstrząśnięci morderstwem młodej kobiety.  Jej „praca” generowała spore ilości hałasu i wielu mieszkańców wolało, aby się przeprowadziła. Jak opowiadają mieszkańcy w rozmowie z reporterami Super Expressu:

Ta kobieta była taka śliczna. Teraz w czasach pandemii miała od 10 do 12 klientów dziennie. Ona zawsze po nich wychodziła. Oni czekali na nią przed klatką.

Chcieliśmy zrobić wszystko, aby stąd się wyprowadziła, bo strasznie głośno było. Ciszę nocną zakłócała. Ona tutaj kilka miesięcy mieszkała.

Ustalili także, że kobieta ogłaszała się na portalach erotycznych jako „Zmysłowa Ignes” i podawała, że ma 23 lata. Według doniesień SE miała tak naprawdę 29 lat i nazywała się Magdalena Z i pochodziła z Lubicza pod Toruniem. Serwis podał także, że rzekomym powodem morderstwa była sprzeczka odnośnie ceny usługi. Klient uważał, że zapłacił „za dużo” względem jakości tego co otrzymał.

Śledztwo jest w toku i prokuratura nie chce zdradzać więcej informacji na ten temat.

Zmysłowa Ignes

Pożar w Toruniu

Źródła: torun.wyborcza.pl, www.se.pl, pomorska.pl
Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Pixabay, Imgur

Może Cię zainteresować