×

Zabawy seksualne polskich nastolatków. „Słoneczko” to już przeszłość!

Czy pamiętacie jeszcze grę w butelkę, która wywoływała emocje podczas wieczornych zabaw na koloniach i obozach?Współcześni nastolatkowie na pewno nie mają o niej pojęcia. Teraz część dorastającej młodzieży opowiada o zupełnie innych zabawach.

Zabawy seksualne polskich nastolatków. Dlaczego to robią?

Psycholodzy i pedagodzy zwracają uwagę, że popularne są różne gry seksualne wśród młodzieży. Większość tych zabaw opiera się na przekraczaniu seksualnych granic.

Zdarza się, że młodzi ludzie biorą w nich udział w obawie przed brakiem akceptacji i odrzuceniem przez grupę. Nie chcą zostać wyśmiani, chcą być akceptowani, popularni. Specjaliści jako jedną z przyczyn takich zachowań wskazują brak przywiązania współczesnej młodzieży do bliskich kontaktów z rówieśnikami.

Wśród zabaw nastolatkowie wymieniają oczywiście na pierwszym miejscu „słoneczko”. Tylko, że dziś „słoneczko” to już przeżytek. Choć zabawa miała wiele odmian, eksperymenty młodzieży na jednej zabawie się nie skończyły. Kolejne wymieniane przez nich to, jak podaje portal abcZdrowie:

  • „holenderski ster”,
  • „kamienna twarz” (seks oralny, obserwatorzy muszą odgadnąć, kto przeżywa rozkosz mimo kamiennej twarzy graczy),
  • „tęcza” (malowanie ust kolorowymi pomadkami, odbycie stosunku oralnego),
  • „pociąg” (przypomina „słoneczko”, jedyną różnicą jest to, że gracze ograniczają się wyłącznie do seksu oralnego).

Początek w sieci

Dzisiejsi nastolatkowie często rozpoczynają swoje życie seksualne od wejścia do sieci, poszukują tam różnych przygód. Nie muszą się spotykać wyłącznie w tzw. realu. Dostęp do Internetu, mediów społecznościowych i niezliczonych aplikacji sprzyja rozwojowi innych rodzajów gier.

W pewnym momencie życia dzieci dążą do usamodzielnienia się. Tworzą swój świat, do którego nie dopuszczają dorosłych. Wtedy bardziej niż zdanie rodzica liczy się opinia rówieśników. To zupełnie naturalny proces. Dziś nie ułatwia dotarcia do świata dziecka to, że często już nawet 10-latki są bardziej biegłe w poruszaniu się po Internecie niż niejeden dorosły. W sieci mają swój świat, rozmawiają przez komunikatory, tworzą społeczność, przesyłają sobie zdjęcia. Często zainteresowanie seksem zaczyna się właśnie w Internecie. Ale im lepszy kontakt z dzieckiem, tym szybciej można dostrzec, że dzieje się coś niepokojącego

– portal kobieta.onet.pl cytuje wypowiedź Aleksandry Józefowskiej, specjalistki z grupy edukatorów seksualnych Ponton.

Popularny jest także wśród nastolatków tzw. seksting, czyli przesyłanie znajomym selfie w seksownych pozach lub ukazujących intymne miejsca.

Badania wśród nastolatków

Z badań przeprowadzonych przez GfK Polonia wynika, że już 11 proc., czyli co dziewiąty polski nastolatek (15-18 lat) przesyła innym swoje nagie lub półnagie fotografie.

Według badań Krajowego Centrum ds. AIDS życie seksualne w Polsce rozpoczyna 19 proc. nastolatków w wieku 15-16 lat, a 51 proc. między 17-18 rokiem życia.

Prof. Izdebski w swoich badaniach wykazuje, że statystyczny Polak po raz pierwszy uprawia seks, gdy ma 18 lat, Polka tuż po ukończeniu osiemnastego roku życia. Wiek inicjacji stopniowo obniża się. W 1997 r. wynosił 18,4 lat u mężczyzn i 19,3 u kobiet.

Jak chronić dzieci?

Ogromne znaczenie ma edukacja seksualna.

Młody człowiek, który ma odpowiednie informacje na temat swojej seksualności i zmian zachodzących w jego ciele i psychice, podejmie decyzję o pierwszym seksie bardziej świadomie. Jest szansa, że podejmie ją sam, nie pod presją grupy, chłopaka itp.

– mówi seksuaolog.

Ważną rolę do spełnienia mają rodzice. Nie jest to łatwe. Dorosłym trudno jest czasem uwierzyć, że ich dzieci interesują się tego typu zabawami czy uprawiają seks. Jak radzi Aleksandra Józefowska:

Najlepszym wyjściem jest rozmowa. Co nie dla każdego jest łatwe, bo często dorośli między sobą nie rozmawiają o seksie, a co dopiero z dzieckiem. Często nastolatki mówią, że matka nakazała im „szanuj się”, ale oni nie wiedzą co właściwie kryje się pod tym określeniem. Rodzice, którzy są gotowi na taką rozmowę powinni powiedzieć dziecku, że czytali takie teksty, że seks grupowy może być niebezpieczny, że zawsze mogą wyjść z imprezy, na której jest on inicjowany i zawsze mają prawo odmówić komuś, kto proponuje im rzeczy na które nie mają ochoty. Jeśli sami sobie z tym nie radzą, mogą zwrócić się o pomoc do specjalistów, pedagogów bądź psychologów.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Fotografie: Freepik (miniatura wpisu), Pixabay

Może Cię zainteresować

zamknij