×

Zabawa zajęła miejsce zadumy. Polacy wolą Halloween niż Wszystkich Świętych?

Zabawa zajęła miejsce zadumy. Obserwując media społecznościowe, można zauważyć, że młodzi Polacy dużo więcej uwagi poświęcają halloweenowym imprezom niż wizytom na grobach bliskich. Współczesnego człowieka bardziej interesuje „tu i teraz” niż refleksja nad życiem i śmiercią.

Covid zmienił nasze życie

Przed rokiem ze względu na pandemiczne obostrzenia, wszyscy Polacy musieli zrezygnować z wizyt na cmentarzach. Ogłoszone w ostatniej chwili zamknięcie nekropolii w całym kraju spowodowało, że dla wielu osób Święto Wszystkich Świętych odeszło w niepamięć. Jego miejsce zajęło poniekąd bardziej atrakcyjne Halloween, które można obchodzić choćby we własnym domu. Nic więc dziwnego, że spragnieni jakiejkolwiek celebracji Polacy z chęcią zaczęli przyjmować zachodnie zwyczaje. Przebieranki za straszydła czy zabawy „cukierek albo psikus” z łatwością zawojowały serca najmłodszych.

Starsze pokolenie stara się jednak kultywować tradycję odwiedzania grobów zmarłych. W tym roku podobnie jak przed laty, tysiące Polaków wyruszyły w podróż po kraju, aby złożyć wizytę na niekiedy oddalonych o setki kilometrów cmentarzach. Inni, znudzeni przedłużającą się epidemią i zaniepokojeni wiszącym nad nami widmem lockdownu, postanowili wykorzystać długi weekend na relaks. Wiele osób zdecydowało też spędzić wolne dni w przyjemny, optymistyczny sposób, uczestnicząc w hucznych zabawach. Ogromna ilość klubów w całej Polsce wykorzystuje być może ostatnie chwile przed apogeum czwartej fali koronawirusa na to, aby zarobić pieniądze. Chętnych na udział w halloweenowych imprezach nie brakuje.

Zabawa zajęła miejsce zadumy

Dokładna analiza zachowań Polaków, którzy wybierają odmienne sposoby obchodzenia listopadowych świąt, pokazuje, że w gruncie rzeczy obie strony mają na swoim koncie pewne grzeszki. Zwolennicy Halloween, którzy poszukują przyjemnej zabawy, często zapominają o wartości jaką niesie w sobie zaduma i refleksja nad celem życia i naszym umiejscowieniu w cyklu życia. Z kolei, tradycjonaliści niekiedy za dużo uwagi przykładają do materialnego wymiaru Święta Wszystkich Świętych. Zachęcani przez producentów zniczy oraz wiązanek, którzy oferują coraz to wymyślniejsze aranżacje, stroją mogiły w przesadny sposób. U sprzedawców dekoracji nagrobnych można znaleźć materiały takie jak: lateks, cyrkonie i brokat, które do niedawna były charakterystyczne dla imprez. Pani Małgorzata, która prowadzi stoisko z produktami na groby mówiła niedawno w wywiadzie dla Super Expressu o rywalizacji jaka wywiązuje się pomiędzy ludźmi.

Z roku na rok ludzie dostają przysłowiowej głupawki, szukają czegoś wystrzałowego, czego nie ma sąsiad, sąsiadka, żeby to „mój grób był najładniejszy”.

Ludzie nie ograniczają się już jedynie do klasycznych chryzantem w doniczkach czy prostych zniczy. Asortyment jest tak bogaty, że można w nim znaleźć kwiaty cięte, doniczkowe, sztuczne, znicze z grawerowanymi napisami, a nawet mozaikami. Sprzedawczyni zdradziła, co króluje w tym roku. 

Sztuczne kwiaty z roku na rok są coraz lepszej jakości. Tegoroczna moda? „Gumiaki”, w tym roku wszystko gumowe, wszystko lateksowe.

Pamiętajmy, że ważniejsze od pieniędzy, które wyłożymy na zakup drogich zniczy i kwiatów są modlitwa i ciepłe myśli wysłane w kierunku zmarłych.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Fotografie: Freepik, Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij