×

Wyrok w sprawie Harveya Weinsteina. Ponad 80 kobiet oskarżyło producenta o napaści seksualne

Wyrok w sprawie Harveya Weinsteina. Po tym, jak sąd na Manhattanie po pięciu dniach obrad uznał 67-letniego filmowca winnym gwałtu trzeciego stopnia i przestępstwa seksualnego pierwszego stopnia, Weinstein źle się poczuł i natychmiast został przewieziony do szpitala Bellevue Hospital Center. 11 marca producent ma usłyszeć wyrok.

Zrezygnowany Weinstein, przez lata uważany za „tytana Hollywood”, tuż po tym, jak sędzia James Burke odczytał werdykt ławy przysięgłych, krzyknął „Jestem niewinny!”.

Proces, o którym usłyszał cały świat

Obrońcy Weinsteina obwiniali jego oskarżycielki o manipulacje i gotowość poświęcenia wszystkiego dla kariery. Producent hitów takich jak „Pulp Fiction” i „Władca Pierścieni” utrzymywał, że jest niewinny i „zawiedziony” wyrokiem.

67-letni Weinstein twierdził, że nigdy nie uprawiał z nikim seksu bez obopólnej zgody. Innego zdania były ofiary producenta i nowojorski sąd. Ława przysięgłych, składająca się z siedmiu mężczyzn i pięciu kobiet, debatowała nad tą sprawą 5 dni w sądzie najwyższym w Nowym Jorku.

Wyrok w sprawie Harveya Weinsteina

W poniedziałek 24 lutego sąd na Manhattanie, uznał 67-letniego producenta winnym części stawianych mu zarzutów: gwałtu trzeciego stopnia oraz przestępstwa seksualnego pierwszego stopnia. Popełnione przestępstwa dotyczyły dwóch różnych kobiet.

Chwilę później Weinstein trafił do szpitala Bellevue Hospital Center. Miał podwyższone tętno i duszności.

Producenta uznano winnym, ale nie usłyszał jeszcze wyroku. To ma się zmienić w najbliższą środę. Mężczyźnie grozi od 5 do 29 lat więzienia. Prawnicy Weinsteina już zapowiedzieli, że zamierzają się odwołać od wyroku.

#MeToo

Zaczęło się od głośnego materiału opublikowanego przez „New York Times”, w którym opowiedziano historie 12 napastowanych przez producenta kobiet.

Afera wywołała falę kolejnych oskarżeń wobec Weinsteina, ale także innych prominentnych osób w Hollywood. Ostatecznie wyznania kobiet zapoczątkowały ogólnoświatowy ruch przeciwko wykorzystywaniu seksualnemu i molestowaniu. Tymczasem sprawa samego Weinsteina ciągnie się już od ponad 2 lat.

W 2017 r. ponad 70 kobiet oskarżyło Harveya Weinsteina o molestowanie seksualne. W gronie oskarżycielek znalazły się bardzo znane nazwiska, tj.: Angelina Jolie, Uma Thurman, Salma Hayek czy Gwyneth Paltrow. Ten skandal zapoczątkował słynny ruch #MeToo. Miał on przerwać zmowę milczenia wobec przestępstw seksualnych, których dopuszczali się znani i wpływowi ze świata show-biznesu.

Wyrok

Jak przekonują dziennikarze światowych mediów – ten wyrok może okazać się przełomem dla wszystkich ofiar przemocy seksualnej, które nigdy nie odważyły się wyznać tego, co je spotkało.

Warto dodać, że niektóre przypadki napaści seksualnych producenta nigdy nie doczekają się wymierzenia sprawiedliwości, ponieważ – w świetle prawa – uznano je już przedawnione.

Nowojorski wyrok nie jest jedynym problemem producenta. Analogiczny proces już wkrótce ruszy w Los Angeles, gdzie Weinsteinowi stawianych jest 8 zarzutów. Warto zaznaczyć, że zgodnie z amerykańskim prawem różne wyroki się sumują.

Wstrząsające zeznania ofiar

Holywoodzki producent miał dopuścić się m.in. gwałtu, wymuszenia stosunku oralnego oraz penetracji.

Jedna z ofiar, modelka Ambra Gutierrez, nagrała zachowanie producenta. Była aktorka Jessica Mann szczegółowo opisała przed sądem… genitalia oskarżonego. Zeznania kobiety są wstrząsające.

Mann twierdziła, że producent wielokrotnie ją gwałcił i zmuszał do różnych czynności seksualnych. Za każdym razem chciał ją nagrywać.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam go całkiem nagiego, pomyślałam, że jest hermafrodytą.

– zeznała Mann. Dodała również:

Porównywał mnie do innych kobiet i aktorek, które przeleciał, albo mówił: „Lubisz mojego dużego, grubego, żydowskiego ku…a?

Jak pisze jeden z dziennikarzy serwisu Vulture, gdy Mann opisywała Weinsteina od pasa w dół, oskarżony oparł głowę na blacie, przy którym siedział.

Takich historii, opowiadanych przez ofiary wpływowego producenta, jest znacznie więcej. Wszystkie łączy jedno – są odrażającym opisem trwającego przez lata poczucia bezkarności Weinsteina.

Już po pierwszych doniesieniach medialnych, producenta wyrzucono z firmy producenckiej i dystrybutorskiej The Weinstein Company, którą założył wspólnie z bratem. Niedługo potem firma ogłosiła bankructwo, a do sądów zgłaszały się kolejne poszkodowane kobiety.

Weinstein oczekuje na wyrok w legendarnym więzieniu Rikers Island, ale – jak podaje serwis TZM – może tam liczyć na specjalne traktowanie. Ze względu na swój stan zdrowia, producent przebywa na oddziale szpitalnym. Ponoć do dyspozycji ma… całe piętro!

 

 

 

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu),

Polecane

Może Cię zainteresować