Kategorie Życie

Holandia: Ewa, Artur, Emil i Mateusz zginęli w drodze do pracy. Nowe fakty

Kilka dni temu doszło do tragicznego wypadku w Holandii. Zginęło w nim czworo Polaków: Ewa K., Artur S., Emil K., oraz Mateusz M., którzy od niedawna pracowali tam na plantacji kwiatów.

Holandia: Ewa, Artur, Emil i Mateusz zginęli w drodze do pracy. Nowe fakty
imgur.com

Jechali do pracy

48-letnia kobieta i młodzi mężczyźni (każdy z nich miał ok. 20 lat) pracowali od stycznia na farmie tulipanów w Obdam. I właśnie w drodze na plantację „Borst” wydarzył się ten nieszczęśliwy wypadek. Samochód, którym jechali wpadł do kanału.

Czuli, że coś się stało

Kiedy grupa Polaków nie dotarła na miejsce pracy, ich przełożeni od razu pomyśleli, że musiało się stać coś złego. Niestety ich przypuszczenia okazały się prawdą.

Jak mówiła dziennikarzom siostra właściciela firmy Elly Borst:

Ten ranek był niespokojny. Wszyscy wiedzieliśmy, że coś poszło nie tak

Przyznała również, że jeden z mężczyzn niedługo miał wracać do ojczyzny, gdzie czekała na niego żona i siedmiomiesięczne dziecko.

Holandia: Ewa, Artur, Emil i Mateusz zginęli w drodze do pracy. Nowe fakty
imgur.com

Pracownicy nie mogą uwierzyć w to, co się stało

Tragedią wstrząśnięci są nie tylko pracodawcy, ale również współpracownicy zmarłych Polaków. Na stronie firmy można przeczytać kondolencje dla rodzin ofiar w języku polskim i niderlandzkim:

Jesteśmy w szoku, a całe zdarzenie wydaje się nieprawdopodobne. Myślami łączymy się w żałobie z rodzinami, przyjaciółmi i bliskimi

Zorganizowano również spotkania dla pracowników plantacji, by mogli „podzielić się smutkiem i otrzymać odpowiedzi na nurtujące pytania”.

Policja wciąż bada okoliczności i przyczyny wypadku