×

Włoska służba zdrowia od dłuższego czasu walczy z pandemią. Sytuacja tam jest najtrudniejsza w całej Europie. Włosi proszą lekarzy i rząd w innych krajach, aby nie popełnili ich błędów.

Włoscy lekarze wystosowali błagalny apel

Włochy nakazały zamknięcie firm do 3 kwietnia, zaostrzając tym prewencję przeciwko koronawirusowi. Wszystko stało się po tym, jak prawie 800 osób zmarło w tę sobotę na COVID-19, chorobę wywołaną przez wirusa.

Dozwolone będą tylko działania produkcyjne uznane za istotne dla produkcji krajowej

– powiedział premier Giuseppe Conte w filmie opublikowanym na Facebooku. Niestety, nie opisał szczegółowo propozycji wejścia w życie dekretu. Niemniej nowe prawo ma obowiązywać od niedzieli.

Dramatyczna sytuacja we Włoszech

We Włoszech jest ponad 54 tys osób zarażonych. Ponad 4 tys. ludzi przegrało walkę z chorobą, co plasuje Włochy jako kraj z największą liczbą ofiar tej pandemii. Jak powiedziała dziennikarzom Sky News dr Leonor Tamayo:

Nie potrafię powiedzieć jak się teraz czuję. To jest wojna, to jest katastrofa. Jest bardzo niebezpieczne. Mamy tu katastrofę, tsunami. Pracujemy 12 godzin dziennie. Idziemy na kilka godzin do domu i wracamy do pracy, bo jesteśmy tu dla pacjentów

Doktor Emauela Catenacci dodała:

Zatrzymajcie się – izolujcie ludzi, zaprzestańcie wszelkich kontaktów, bo inaczej sytuacja będzie jak tsunami, które przybiera na sile i w końcu eksploduje. Nie myślcie, że to się dzieje tylko tutaj i nie wydarzy się nigdzie indziej. Tak samo będzie u was, jeśli nie zrobicie nic, by zatrzymać epidemię.

Ciężko powiedzieć, kto z nas jest w stanie przeżyć zarażenie. Udało się to 95-letniej kobiecie, która została wyleczona z koronawirusa. Mimo dobrych wiadomości płynących z Chin, gdzie wirus wyhamował, w Polsce liczba chorych wciąż bardzo szybko rośnie.

Wyciągniemy lekcję z tragedii Włoch?

Polecane

Źródła: www.se.pl
Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Pixabay

Może Cię zainteresować